Poradniki

Tryby P, A, S, M w aparacie — jak je stosować, aby wykorzystać pełen potencjał sprzętu?

Krzysztof Basel / 31.03.2021

Zielony tryb auto jest dobry w smartfonach, a nie aparatach fotograficznych. Te mają dużo większe możliwości, które tylko czekają, abyśmy je odkryli. A to będzie możliwe, jeśli odczarujemy literki P, A, S, M w aparacie.

Każdego, kto sięga po aparat po raz pierwszy, może przerażać pokrętło trybów z literkami P, A, S, M i różnymi ikonami. Wbrew pozorom korzystanie z nich nie jest trudne, daje wiele przyjemności i sprawia, że jesteśmy w stanie w pełni wykorzystać możliwości naszego aparatu.

CZYTAJ TAKŻE: Co to jest trójkąt ekspozycji? Jak ustawić aparat, aby dobrze naświetlić zdjęcia?

Od niektórych fotografów wciąż można usłyszeć, że poważny/zawodowy/profesjonalny fotograf korzysta tylko z trybu manualnego (M), a tryby półautomatyczne (P, A, S) są dla amatorów. To nie jest prawda. Każdy z trybów P, A, S, M ma swoje zastosowania, swoje zalety i sprawdzi się najlepiej w różnych sytuacjach. Warto poznać je wszystkie i stosować świadomie, jak narzędzia, które służą do różnych celów.

Olympus OM-D E-M10 Mark IV srebrny

Kup teraz
Fotoforma

Tryby P, A, S, M – tryb P, czyli program

Pierwszy tryb z serii P, A, S, M to tryb P, który czasami jest określany jako programowa automatyka ekspozycji. To w pewnym sensie tryb przejściowy pomiędzy trybem auto a trybem manualnym. Pozwala zrozumieć działanie aparatu, bezboleśnie oderwać się od koloru zielonego na tarczy trybów.

tryby P,A,S,M poradnik
Tryby P, A, S, M zazwyczaj znajdziemy na pokrętle trybów u góry aparatu.

Tryb P automatycznie ustawia czas naświetlania oraz wartość przysłony. Samemu można sterować takimi parametrami jak czułość ISO, balans bieli, korekta ekspozycji czy tryb pomiaru światła.

Aparat wprawdzie sam dobiera dwa najważniejsze parametry, czyli czas naświetlania oraz wartość przysłony, jednak w trybie P mamy nad nimi pewną kontrolę. Te parametry można regulować, kręcąc pokrętłem na aparacie lub wciskając odpowiednie przyciski. Regulacja nie dotyczy poszczególnych wartości, ale pary.

Przykładowo: Aparat uznał, że w określonych warunkach trzeba ustawić parametry 1/125 s i f/5.6. Kręcąc tarczą w jedną stronę, uzyskamy krótszy czas naświetlania i bardziej otwartą przysłonę (np. 1/250 s i f/4). Kręcąc w drugą stronę — dłuższy czas naświetlania i przymkniętą przysłonę (np. 1/60 s i f/8). Każde ze zdjęć wykonanych na tych trzech ustawieniach będzie identycznie naświetlone. Fotografie będą się jednak różnić głębią ostrości czy ewentualnym poruszeniem. Warto także pamiętać, że w tym trybie aparat nie aktywuje lampy błyskowej automatycznie, kiedy uzna to za słuszne. Trzeba to zrobić samemu.

Pierwszy z trybów tryby P, A, S, M to tryb dosyć łatwy, ale daje już pewne możliwości panowania nad aparatem. W sam raz na początek, kiedy chcemy się nauczyć, jak zachowuje się aparat czy jak działa trójkąt ekspozycji.

Korzystanie z trybów P, A, S, M daje dużo większe możliwości twórcze. Fot. KB

Tryby P, A, S, M – tryb A, czyli  preselekcja przysłony

Następny w kolejność jest tryb A (czasami Av). Wbrew pozorom nie chodzi tu o tryb automatyczny, jak może sugerować nazwa. Gdy wybierzemy literkę A na tarczy trybów, aparat przełączy się w tryb preselekcji przysłony. Oznacza to, że użytkownik może sam wybrać wartość przysłony, a czas naświetlania zostanie dobrany automatycznie przez aparat. Skąd zatem literka A w nazwie? W języku angielskim przysłona to aperture.

tryby P,A,S,M poradnik
Opanowanie trybów P, A, S, M to podstawa dla każdego, kto chce robić lepsze zdjęcia.

Preselekcja przysłony daje nam pełną kontrolę nad głębią ostrości. Im otwór przysłony jest większy, np. f/2,8, tym mniejsza będzie głębia ostrości. Im mniejszy, np. f/8, tym głębia ostrości jest większa. Zmiana szerokości otworu przysłony wpływa w naturalny sposób także na ilość światła, które dociera na matrycę. Więcej o tym pisałem w poradniku „Trójkąt ekspozycji w fotografii”.

A to moja ulubiona literka z trybów P, A, S, M. Korzystam z tego trybu większości wypadków. Przy zdjęciach ulicznych, reportażowych ustawiam zazwyczaj f/2.8–5.6. Robiąc portrety, sięgam po niższe wartości, jak f/1.2–1.8. Do zdjęć krajobrazowych, kiedy mam ze sobą statyw, ustawiam wartości wyższe f/8–11.

tryby P,A,S,M poradnik
Tryby P, A, S, M – tryb A, czyli  preselekcja przysłony.

Warto wiedzieć, że obiektywy osiągają pełnię swoich możliwości po przymknięciu o 1–2 działki przysłony. Jeśli zatem mamy obiektyw o jasności f/2.8, to lepiej przymknąć przysłonę do f/4–5.6, aby uzyskać maksymalną jakość obrazu. Jeżeli nie jest to konieczne, w większości obiektywów lepiej nie ustawiać wartości przysłony większej niż f/11. Przy wyższych wartościach daje o sobie znać zjawisko dyfrakcji, a ostrość i jakość obrazu wyraźnie spadają. Oczywiście ten spadek jest różny przy różnych konstrukcjach i nie zawsze jest bardzo duży.

CZYTAJ TAKŻE: Czy jest zasada trójpodziału i jak z niej korzystać? [poradnik]

Korzystając z trybu A oraz obiektywów ze zmienną minimalną wartością przysłony, warto też pamiętać, że wraz z wydłużaniem ogniskowej wartość przysłony może się zmieniać. To normalne w konstrukcjach tego typu i nie powinniśmy się temu dziwić, a po prostu być tego świadomi.

Olympus OM-D E-M5 Mark II czarny + ob. M.Zuiko 12-40 f/2.8

Kup teraz
Fotoforma

Tryby P, A, S, M – tryb S, czyli  preselekcja czasu naświetlania

Nazwa trybu S również ma korzenie w języku angielskim, w którym migawka to shutter. A to przecież właśnie migawka odpowiada za czas naświetlania zdjęć. A zatem w trybie S jesteśmy w stanie ustawić czas otwarcia migawki (naświetlania). W niektórych aparatach tryb ten ma nazwę Tv, co bierze się z określenia time variable (z ang. „zmienna czasowa”), jednak działanie tego trybu jest identyczne. Najpierw ustawiamy czas naświetlania, a potem robimy zdjęcie.

tryby P,A,S,M poradnik
Wybierając tryb S na tarczy trybów P, A, S, M w aparacie, włączymy  preselekcję czasu naświetlania.

Tryb S sprawdza się wtedy, kiedy czas naświetlania jest dla nas najważniejszy. Najprostszy przykład to sytuacja, w której fotografujemy z ręki i zależy nam na nieporuszonym zdjęciu. Ustawiamy wtedy stosunkowo krótki czas naświetlania, np. 1/125 s, a reszta parametrów jest dobierana automatycznie. Warto pamiętać o starej zasadzie, która mówi, że aby uniknąć poruszenia zdjęcia, trzeba ustawić czas naświetlania będący odwrotnością ogniskowej. Na przykład mając ogniskową 50 mm, nie powinno się schodzić z czasem poniżej 1/50 s. Przy ogniskowej 20 mm warto stosować czasy nie dłuższe niż 1/20 s. Ta zasada została stworzona w czasach, kiedy nie było jeszcze wydajnych, nowoczesnych systemów stabilizacji, które potrafią wybaczyć jej złamanie. Traktujemy ją zatem jako pewien wyznacznik ostrzegawczy.

tryby P,A,S,M poradnik

Z trybu S na tarczy trybów P, A, S, M, korzysta wielu fotografów sportu czy przyrody, którzy chcą „zamrozić” obiekt na zdjęciu. Trzeba wtedy ustawiać bardzo krótkie czasy naświetlania, rzędu 1/250 s. czy nawet 1/1000 s. Aparat automatycznie dobierze wówczas wartość przysłony, pozwalającą na uzyskanie odpowiedniego czasu. Po włączeniu auto ISO fotograf nie musi się także martwić o ustawienia czułości, kiedy dzieje się szybka akcja — czy to na stadionie, czy w lesie lub nad rzeką.

tryby P,A,S,M poradnik
Z trybu S na tarczy trybów P, A, S, M, pozwala „zamrozić” obiekt na zdjęciu.

Sam lubię korzystać z trybu S, kiedy chcę pokazać ruch, a obiekt na zdjęciu rozmyć, zamiast go zamrażać. Ustawiam wtedy czas na kilka, kilkanaście sekund, dzięki czemu np. poruszające się samochody zamieniają się w świetlne smugi, dodając zdjęciu energii. Jest jednak warunek: aparat musi stać stabilnie, najlepiej na statywie. Inaczej przy długim czasie naświetlania zdjęcia będą mocno poruszone.

Wodospad uchwycony z ręki dzięki wbudowanemu filtrowi ND w Olympusie OM-D E-M1X.

Długi czas naświetlania najlepiej ustawiać wieczorami lub nawet w nocy, kiedy jest ciemniej. W samo południe, gdy jest dużo światła, takie kadry są zazwyczaj niemożliwe do uchwycenia. Chyba że korzystamy z odpowiednich filtrów ND lub mamy taki filtr wbudowany — jak w aparacie Olympus OM-D E-M1X.

Długi czas naświetlania w trybie S, pozwala na uzyskanie rozmytych smug świetlnych na zdjęciach.

Tryby P, A, S, M – tryb M, czyli manualny

Ostatni z trybów P, A, S, M to tryb M, czyi manualny bądź ręczny. Umożliwia on pełną kontrolę nad wszystkimi parametrami aparatu. Dostajemy możliwość ręcznego ustawiania czasu naświetlania i wartości przysłony naraz, a także wszystkich innych parametrów. Wbrew pozorom to wcale nie znaczy, że musimy wszystko robić ręcznie. Współczesne aparaty są coraz bardziej inteligentne i w wielu sytuacjach potrafią poprawnie dobrać takie parametry jak czułość ISO czy balans bieli — osobiście zazwyczaj mam te parametry włączone na auto.

tryby P,A,S,M poradnik
Tryb M na tarczy trybów P, A, S, M umożliwia pełną kontrolę nad wszystkimi parametrami aparatu.

Skąd wiedzieć, czy zdjęcie będzie odpowiednio naświetlone? Każdy aparat wyświetla na ekranie i/lub w wizjerze tzw. drabinkę ekspozycji, pokazującą, czy przy konkretnych parametrach zdjęcie będzie naświetlone prawidłowo, czy może niedoświetlone lub prześwietlone i w jakim stopniu np. +0,3 EV, lub −1 EV. Dzięki temu wiemy, jakie parametry należy dobrać, aby ekspozycja była taka, jak chcemy. Celowo nie napisałem tu „poprawna” — kto powiedział, że ekspozycja musi być poprawna? Możemy przecież chcieć uzyskać różne efekty. Drabinka ekspozycji podpowie nam, jaki mamy efekt i czy ewentualnie trzeba go zmienić.

Kiedy zatem korzystać z trybu manualnego? Kiedy chcemy! Sam włączam ten tryb tylko czasami, preferuję jednak tryby półautomatyczne, ale znam fotografów, którzy robią na odwrót. Jest jednak kilka wyjątków.

tryby P,A,S,M poradnik
Tryby P, A, S, M – poradnik.

Są sytuacje, kiedy aparat zawodzi w automatycznych ustawieniach i trzeba wziąć sprawę w swoje ręce. Jedną z nich jest fotografowanie z podpiętymi lampami studyjnymi. Aparaty zazwyczaj nie uwzględniają lamp studyjnych przy pomiarze poziomu ekspozycji, zatem nie powinniśmy się sugerować wskazaniami drabinki światłomierza. Ekspozycję można dobrać, sprawdzając różne ustawienia metodą prób i błędów. Przy odrobinie doświadczenia nie zajmuje to dużo czasu.

Tryb manualny sprawdzi się również w sytuacji, kiedy chcemy złożyć jedno zdjęcie z kilku, np. tworząc panoramy czy zdjęcia HDR. W pierwszym przypadku każda klatka powinna raczej być naświetlona identycznie. W drugim wręcz przeciwnie — musimy ręcznie sterować poziomem naświetlenia.

Tryby P, A, S, M to podstawa do opanowania aparatu do wykorzystywania pełni jego możliwości.

Tryby dodatkowe

Różne aparaty są wyposażone w różne tryby dodatkowe. W przypadku dobrego na początek Olympusa OM-D E-10 Mark IV są to:

  • tryb filmowy, stworzony z myślą o nagrywaniu filmów;
  • tryb ART, do stosowania efektów kreatywnych;
  • tryb AP, w którym możemy korzystać z różnych zaawansowanych funkcji fotografowania, jak Live Composite (fotomontaż na żywo), Live Time, wielokrotna ekspozycja, HDR, Cichy, Panorama, Keystone, bracketing ekspozycji, czy bracketing ostrości;
  • tryb SCN, czyli tryb scen, w którym aparat stosuje automatyczne ustawienia do konkretnych, wybranych przez nas sytuacji (scen), jak „Ludzie”, „Krajobrazy nocne”, „Ruch”, „Sceneria”, „W pomieszczeniu” czy „Zbliżenia”.
Im lepiej poznamy nasz sprzęt, tym szybciej zaczniemy robić lepsze zdjęcia. Tryby P, A, S, M to podstawa do tego.

Podsumowanie

Im lepiej poznamy nasz sprzęt, tym szybciej zaczniemy robić lepsze zdjęcia. Będziemy w stanie w pełni wykorzystać jego możliwości i uwolnić swoją kreatywność. Aparat stanie się narzędziem, przedłużeniem nie tylko ręki, lecz także wyobraźni. Poznanie trybów P, A, S, M jest pierwszym krokiem do tego.

CZYTAJ TAKŻE: 

Olympus OM-D E-M10 Mark IV

Kup teraz
Fotoforma

Olympus OM-D E-M1 Mark III

Kup teraz
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl. W swoim życiu testował większość najważniejszych aparatów. Uwielbia podróżować z małymi, lekkimi i pięknymi aparatami. Ceni szczery fotoreportaż, fotografię uliczną, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Poradniki

Wybieramy najlepsze aparaty na wakacje

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Testy

Canon EOS 6D Mark II i EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM to optymalny zestaw do zdjęć stomatologicznych

Testy

Canon EOS 90D – aparat o dwóch twarzach. Testy wideo 4K, vlogowania i wakacyjnej fotografii

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco