Poradniki

To światło tworzy klimat! Sesja z użyciem małych lamp

Jakub Kaźmierczyk / 21.04.2022

Stylowy butik, wysokiej jakości aparat z obiektywem, dobrze zaplanowana sesja z piękną modelką i wieszak ubrań. Brzmi dobrze, ale czegoś tu brakuje. Trzeba sięgnąć po światło — najlepiej niewielkie, mobilne, lekkie rozwiązanie, którego nie będziemy nosić na kilka razy z samochodu. Zobaczcie, jak wykonałem kilka sesji w takich warunkach i co z tego wyszło.

Mam wrażenie, że fotografowanie w studio na białym tle nieco wyszło z mody. Jak grzyby po deszczu wyrastają kolejne studia aranżacyjne, jak również pojawia się coraz więcej powierzchni na wynajem do sesji zdjęciowych — apartamentów, sal tańca, przestrzeni biurowych, czy butików. To moim zdaniem bardzo ciekawy pomysł, bo jednak zdjęcia osadzone w jakimś kontekście często są ciekawsze niż klasyczne fotografie na jednolitym tle. W każdym razie warto mieć wybór!

Butik czy apartament to nie studio

Tu jednak pojawia się pewna przeszkoda — w butiku czy apartamencie, nie czeka tam na nas sprzęt oświetleniowy, jak w studiu. Pół biedy jeśli fotografujemy w słoneczny dzień, ale co zrobić po zmierzchu?

Fot. Krzyszof Basel.
Wszystkie zdjęcia podczas sesji zrobiłem Canonem R5 z obiektywem 28-70 mm f/2. To absolutnie rewelacyjny sprzęt — szybki, wysokorozdzielczy, a obiektyw nie ustępuje jakością i rozmyciem stałkom. Fot. Krzyszof Basel.

Trzeba sięgnąć po światło — najlepiej niewielkie, lekkie rozwiązanie, którego nie będziemy nosić na kilka razy z samochodu. Ja co prawda jestem przyzwyczajony do tego, że mój samochód zawsze pęka w szwach kiedy pakuję do niego sprzęt na sesje, ale tym razem sam sobie rzuciłem wyzwanie. Całość musi się zmieścić w bagażniku. Zanim przejdę do samego opisu sesji, zacznę od wymienienia tego, co ze sobą zabrałem jeśli chodzi o światło. Wszystkie zdjęcia podczas sesji zrobiłem Canonem R5 z obiektywem 28-70 mm f/2. To absolutnie rewelacyjny sprzęt — szybki, wysokorozdzielczy, a obiektyw nie ustępuje jakością i rozmyciem stałkom.

Profoto B10X

Ta lampa jest niesamowita! Sam pracuję na większych modelach B1, ale ilekroć sięgam po którąś z lamp rodziny B10, tyle razy dziwię się jak dużo mocy siedzi w tych maluchach. Lampa ma moc 250Ws, co w większości sytuacji będzie w zupełności wystarczające, jest zasilana z baterii, ale może być również podłączona do prądu. Światło modelujące jest naprawdę mocne i oferuje płynną zmianę temperatury barwowej. Do tego lampa ma najlepsze na świecie mocowanie z klasyczną klamrą, a nie zębami, a dodatkowym atutem jest możliwość sterowania z poziomu aplikacji. Za mało mocy? Zawsze możesz sięgnąć po wersję z plusem, która ma 500Ws

Profoto B10X

Sprawdź cenę
Fotoforma

Profoto A10

Użyłem dwóch egzemplarzy lampy Profoto A10. To z kolei następcy A1 i A1X. Sam posiadam 4 sztuki A1 i uwielbiam te lampy, a A10 to ich ulepszone wersje. Miniaturowa obudowa, równomierna dystrybucja światła, szybkie ładowanie, mocna bateria, banalna obsługa i możliwość sterowania ze smartfona. Świetnie sprawdzają zarówno jako światło główne jak i wypełnienie czy światło na tło. Łatwo je wszędzie zmieścić i transportować. 

Profoto A10 AirX TTL

Sprawdź cenę
Fotoforma

Air Remote TTL

To klasyczny wyzwalacz lamp Profoto. Według mnie — najlepszy na rynku, bo pozwala na niesamowicie szybką zmianę mocy lamp, zarówno poszczególnych grup, jak i wszystkich na raz. Używam go od 5 lat i nie wyobrażam sobie przejścia na żaden inny system. Szkoda, że umożliwia regulację mocy w tylko trzech grupach.

Bezprzewodowy kontroler Profoto Air Remote TTL - Canon

Sprawdź cenę
Fotoforma

Softbox Profoto Clic Octa z gridem

Clic Softbox z gridem
Profoto Clic Softbox z gridem

To nowość w systemie Profoto. Niewielki softbox, który rozkłada się w kilka sekund z ultrawygodnym i solidnym mocowaniem magnetycznym do lamp serii A1. Do tego świetny, pistoletowy system ustawienia kąta i wygodny grid. Podczas tej sesji używałem go po raz pierwszy i już wiem, że go kupię. 

Softbox Profoto Clic Octa

Sprawdź cenę
Fotoforma

Deep Silver Umbrella XL

Profoto Deep Silver Umbrella XL
Profoto Deep Silver Umbrella XL

To jeden z moich ulubionych modyfikatorów, towarzyszy mi podczas niemal każdej sesji. Ogromny, 165-centymetrowy parasol ze srebrnym wykończeniem. W zależności od tego jak głęboko osadzimy w nim lampę, światło może być zarówno bardzo miękkie, jak i twardsze i kontrastowe. Wyposażając go w dodatkowy dyfuzor, robi się jeszcze bardziej miękkie. Jego niesamowitą zaletą jest szybkość rozkładania i rozmiar po złożeniu. 

Deep Silver Umbrella XL

Sprawdź cenę
Fotoforma

Profoto OCF Adapter

Profoto OCF Adapter
Profoto OCF Adapter

To z kolei adapter do lamp serii A1, który umożliwia montaż akcesoriów OCF do mniejszych lamp. Dzięki niemu zamocowałem softbox 30 × 90 do A10. To kawał porządnego metalu, który znacznie poszerza możliwości małych lampek.

Profoto OCF Adapter

Sprawdź cenę
Fotoforma

Softbox Profoto OCF 1×3′ z gridem

Softbox Profoto OCF 1x3' z gridem.
Softbox Profoto OCF 1×3′ z gridem.

Klasyczny, niewielki strip. Bardzo doceniam wagę i wykonanie serii softboxów OCF — pięknie rozkładają światło, a grid mocowany jest przy pomocy wygodnego kołnierza, a nie rzepów. W kolejnej wersji chciałbym jednak zobaczyć wygodniejsze mocowanie do speedringa — obecnie trzeba łączyć modyfikator przy użyciu klasycznych prętów.

Softbox Profoto OCF 1x3'

Sprawdź cenę
Fotoforma

OCF II Grid & Gel Holder + filtry

OCF II Grid & Gel Holder + filtry
OCF II Grid & Gel Holder + filtry

Sam korzystam z pierwszych wersji adaptera, ale druga wersja to mistrzostwo świata jeśli chodzi o wygodę. Uchwyt skonstruowany jest tak, że można zastosować w nim zarówno dedykowane, magnetyczne filtry, jak i plastry miodu, a całość dodatkowo uzupełnić o parasol, czy softbox OCF. Rozwiązania Profoto jeśli chodzi o modyfikację światła, czy też „żelowanie” lamp jest absolutnie najwygodniejsze ze wszystkich systemów.

Profoto OCF II Grid & Gel Holder

Sprawdź cenę
Fotoforma
Wszystkie lampy zmieściły się w takich trzech niewielkich etui.
Wszystkie lampy zmieściły się w takich trzech niewielkich etui.

Jak widzicie, sprzętu nie ma zbyt dużo, ale z drugiej strony, jest dość zróżnicowany, bo pozwala mi wygenerować zarówno miękkie, jak i twarde światło, dzięki gridom — ukierunkować je, a przy użyciu filtrów — zmienić jego kolor. 

Zamysł sesji

Od dłuższego czasu nie przepadam za sesjami, które nie są wcześniej przemyślane. Owszem, czasem można zrobić fajną sesję podczas przypadkowego spaceru, ale w internecie widzę coraz więcej zdjęć, które nie mają żadnego pomysłu. Fotograf bazuje głównie na sporym rozmyciu obiektywu, ale kadry są bardzo zachowawcze, a modelki ubrane w totalnie codzienne i nieco nudne ubrania. Nie mówię oczywiście, że każda sesja musi mieć drugie dno, czy opowiadać jakąś głęboką historię, ale warto mieć na nią pomysł. Wcześniej też trzeba dogadać, jak ma wyglądać wizaż i stylizacje. W końcu wszystko musi ze sobą współgrać! Nie bardzo sobie wyobrażam, żeby Amelia na tej sesji miała na sobie białe trampki, jeasny i t-shirt. To by po prostu nie zagrało.

Od dłuższego czasu nie przepadam za sesjami, które nie są wcześniej przemyślane. Fot. Krzysztof Basel.
Od dłuższego czasu nie przepadam za sesjami, które nie są wcześniej przemyślane. Fot. Krzysztof Basel.

Zacząłem od wynajęcia wnętrza — to butik Oho we Wrocławiu, którego wystrój łączy nieco industrialnego i oldschoolowego klimatu z nowoczesnymi dodatkami. Do tego dobraliśmy 4 różne stylizacje i niezbyt mocny makijaż. Po rozstawieniu sprzętu zaczęliśmy działać!

W czasie sesji wykorzystaliśmy także stylowe otoczenie butiku. Fot. Krzysztof Basel.
W czasie sesji wykorzystaliśmy także stylowe otoczenie butiku. Fot. Krzysztof Basel.

W opozycji do słońca

Godzina 17:00, zachodzące słońce wkrada się przez duże okna i tworzy naprawdę ciekawy klimat. Ja jednak chcę zrobić zdjęcie z oknem w tle, tak żeby słońce było moim światłem kontrowym. Pojawia się problem — Amelia jest zbyt ciemna, a wyciąganie cieni na +100 nie da zadowalającego efektu. Doświetlam! Tu użyłem lampy Profoto B10X z dużym parasolem, ale efekt nadal nie był zadowalający. Zachodzące słońce świeci znacznie cieplej niż moja lampa, przez co Amelia wychodzi zbyt chłodno w stosunku do tła.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Tu z pomocą przyszedł filtr Half CTO, który ocieplił kolor światła lampy, dzięki czemu nieco zrównoważyłem jej kolorystykę w stosunku do słońca. Do tego wykorzystaliśmy delikatną sukienkę, która dobrze gra z nieco romantycznym wnętrzem. Jedyne co, to jestem na siebie zły, że nie sprzątnąłem kabli — no cóż — moja wina, ale zdjęcia i tak mi się podobają! W tych zdjęciach oczywiście wykorzystałem tryb HSS, dzięki czemu bez żadnych przeszkód mogłem użyć czasu 1/640 s i przysłony f/2, uzyskując przyjemne, ale nienachalne rozmycie tła.

Wychodzimy w plener

Fot. Krzysztof Basel.
Fot. Krzysztof Basel.

Słońce jeszcze nie zaszło, ale skutecznie schowało się za budynkami byłej pralni. Doszedłem do wniosku, że możemy zrobić jeszcze kilka zdjęć, wykorzystując industrialne otoczenie wynajętego butiku. Między budynkami jest jednak ciemno, a światło pada mocno z góry, dodatkowo dodając bordowych zafarbów na twarzy spowodowanych przez wszechobecną cegłę. Amelia zmieniła stylizację na prosty, modny garnitur, a ja skorzystałem z mocy Profoto A10. 

Zdjęcie bez lampy. Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Zdjęcie z lampą Profoto A10 na mocy 4.3. 
1/250 s, f/2, ISO 100. Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Robiąc zdjęcia w zacienionych miejscach, wcale nie potrzebujesz dużo mocy. 76 Ws w lampie Profoto A10 wystarczyło ze znacznym zapasem, bo lampa pracowała na zaledwie 1/32-1/16 mocy. Tu bardzo doceniłem nowy Clic Softbox. Rozkłada się go w dosłownie kilka sekund, a cała konstrukcja jest niesamowicie przemyślana. Nie ma klasycznej śruby mocującej do statywu — wystarczy pół obrotu pierścieniem i całość świetnie się trzyma. Lampa mocowana jest na niezwykle mocne magnesy — rewelacja!

Fot. Krzysztof Basel.
Fot. Krzysztof Basel.

Ustawienie kąta świecenia to bułka z masłem za sprawą głowicy pistoletowej. Tu zrobiliśmy serię zdjęć z wykorzystaniem tej niewielkiej lampki, ładnie separując Amelię od tła zarówno efektem bokeh, jak i tym delikatnym doświetleniem. Najważniejsze w tego typu zdjęciach jest dobre zrównoważenie światła zastanego i błysku. Myślę, że tu wyszło to naprawdę dobrze!

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Wracamy do zachodu słońca…

Słońce już niemal zaszło za horyzontem, w butiku zrobiło się już dość ponuro, a na zewnątrz zaczął doskwierać chłód. Ja się nie nadaję do mieszkania w Polsce! Zdecydowanie bardziej służy mi południowy klimat.

Chciałem jednak jeszcze zrobić zdjęcia, które wyglądałyby, jakby za oknami zachodziło słońce. Dlaczego zatem nie stworzyć takiego klimatu lampami? Butik mieści się na parterze, więc użyłem sporego statywu Avenger 2033, dociążyłem go workiem z piaskiem, założyłem na niego Profoto B10X, a dodatkowo użyłem filtra Half CTO, dzięki któremu światło z lampy miało temperaturę około 4000 K zamiast standardowych 6000 K. To od razu dało przyjemny efekt zachodzącego słońca. Lampa stała około 4 metrów od okna, a Amelia o kolejne 2-3 metry od niego, więc rozkład światła w pomieszczeniu był równy, a charakterystyczna kratka w oknie dała ciekawe cienie. Lampa pracowała na mocy 8.4, więc to zaledwie około 100Ws, z czego filtr pochłonął około 1/3 EV, więc jak widzicie — wcale nie potrzebowałem bardzo mocnej lampy.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

A tak wyglądało zdjęcie bez użycia lampy… Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Tak naprawdę A10 również dałaby radę, ale musiałaby pracować na pełnej mocy, a ja powinienem lekko podbić ISO. Stylizacja to błękitny garnitur, który ciekawie kontrastuje z ciepłym kolorem cegieł i kredensu rodem z PRL-u. Pierwsze zdjęcia zrobiłem ze światłem — ładnie podkreśliło kontrasty i twardo oświetliło Amelię. Ostatnio coraz bardziej lubię takie bezpośrednie oświetlenie. Jest zdecydowanie twardsze i nieco trudniejsze do opanowania, ale w mojej ocenie — bardziej plastyczne.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.
Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Słonce zaszło, włączamy dymiarkę i budujemy klimat!

W butiku zrobiło się niemal zupełnie ciemno. Do kolejnych zdjęć wybrałem sofę. Tłem są grube zasłony. Amelia zmieniła stylizację na retro garnitur w mocnym, zielonym kolorze. Całość prezentuje się naprawdę obiecująco! I tu uwaga do początkujących fotografów, którzy fotografują w podobnych wnętrzach. Zadbajcie nie tylko o światło na modelce, ale również reszcie wnętrza! Często widzę zdjęcia, gdzie modelka jest idealnie oświetlona, ale reszta wnętrza ginie w ponurym cieniu. 

Tak wyglądał setup bez włączonych lamp. Fot. Krzysztof Basel.
Tak wyglądał setup bez włączonych lamp. Fot. Krzysztof Basel.
A tak, po ich włączeniu… Fot. Krzysztof Basel.
A tak, po ich włączeniu… Fot. Krzysztof Basel.

W tym ustawieniu wykorzystałem wszystkie 3 lampy. Głównym światłem była Profoto A10 z Clic Softboxem i gridem, która oświetlała Amelię z mojej lewej strony. Dzięki gridowi światło nie rozlało się po całym pomieszczeniu, bo miękkie światło zostało ukierunkowane. Druga lampa to kolejna A10, tym razem z OCF Softboxem 1 × 3 i gridem zamocowanym przy użyciu OCF Adaptera. Ta lampa odpowiadała za zarysowanie konturu Amelii i doświetlenie jej włosów.

 

 

 

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

To jednak tylko początek, bo w przymierzalni umieściłem Profoto B10X z filtrem Scarlet i to właśnie stworzyło klimat zdjęć. Czegoś jednak nadal było mi mało, bo chciałem zobaczyć więcej tego czerwonego światła. Tu z pomocą przyszła mała wytwornica dymu, dzięki czemu sztuczny dym zmiękczył cały kadr i pozwolił na lepsze rozejście się czerwonego światła. Kilka minut fotografowania i mamy to! Sesja skończona!

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Fot. Jakub Kaźmierczyk.

Kilka słów na koniec!

Fot. Krzysztof Basel.
Całość, razem z nagraniem filmu zajęła nam 5 godzin. Fot. Krzysztof Basel.

Jak widzisz, zrobienie zróżnicowanej, ciekawej sesji to wcale nie takie trudne zadanie. Całość, razem z nagraniem filmu zajęła nam 5 godzin, a zrealizowaliśmy 4 totalnie różne ustawienia, więc de facto można powiedzieć, że to 4 różne sesje, które jednak mają wspólny mianownik.

Trzy lampy Profoto, z których korzystałem do realizacji sesji. Fot. Krzysztof Basel.
Trzy lampy Profoto, z których korzystałem do realizacji sesji. Fot. Krzysztof Basel.

Cały sprzęt zmieścił się w moim niewielkim bagażniku, więc niezależnie od tego gdzie realizowałbym podobną sesję, pakowanie, rozpakowywanie, składanie i rozkładanie nie zajęło zbyt dużo czasu. Zasilanie bateryjne w takich sytuacjach to zbawienie. Nie jesteśmy zależni od gniazdek, a mocne baterie bez przeszkód pozwalają nawet na długie sesje, a im mniej kabli na sesji tym lepiej. Świetnie, że Profoto oferuje tak mobilne lampy o tak ogromnych możliwościach, sporej mocy z rewelacyjnymi modyfikatorami.

Fot. Krzysztof Basel.
Fot. Krzysztof Basel.

Wchodząc w system światła Profoto w 2015 roku, podjąłem naprawdę dobrą decyzję i udowadniam to sobie z każdą sesją. Najważniejsze są jednak modyfikatory, które trzeba dobrać naprawdę mądrze przed sesją. Ja cenię sobie różnorodność, a w tych kilku pokrowcach zmieściłem pełen wybór charakterów światła — miękkie, twarde, ogólne, ukierunkowane, kolorowe i wszystko to wykorzystałem podczas tej sesji. To co, gdzie robisz swoją kolejną sesję i co na nią zabierzesz?

W mojej torbie

Canon EOS R5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon RF 28-70mm f/2L USM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Karta pamięci Angelbird AV PRO CFexpress SE Type B 512 GB

Sprawdź cenę
Fotoforma

Lampy Profoto

Sprawdź cenę
Fotoforma

Przeczytaj także:

 

Jakub Kaźmierczyk

Fotograf i bloger. Na co dzień realizuje liczne sesje zdjęciowe – nie straszne mu kulinaria, wnętrza czy zdjęcia biznesowe. Jest autorem licznych poradników o fotografii, jak również jednej z największych w Polsce baz wideoporadników o postprodukcji zdjęć. Po pracy spełnia się w sesjach portretowych, kocha podróżować. Jest zakręcony na punkcie gadżetów technologicznych i uwielbia dobrą kuchnię. Twierdzi, że fotografia to najlepsze, czym można się zająć – w końcu łączy się pasję z pracą.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Wywiady

Zbigniew Furman: portret autorski i fotografia dzieł sztuki [wywiad]

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco