Testy

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN – test małego i jasnego zoomu APS-C

Krzysztof Basel / 19.10.2021

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary to zoom do aparatów z matrycą APS-C, jakiego brakowało. Malutki, lekki, jasny i oferujący dobrą jakość zdjęć, ale w dobrej cenie. Idealny dla podróżników, czy jako uniwersalny zoom na początek. Sprawdziłem go w praktyce jeszcze przed premierą.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sigma 18-50 mm f/2.8 to szkło, które wykorzystuje potencjał APS-C

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary to pierwszy obiektyw marki Sigma zaprojektowany do aparatów bezusterkowych z matrycą APS-C. W końcu mamy klasyczny zoom o ekwiwalencie ogniskowej 27-75 mm, który wykorzystuje potencjał tego świetnego, uniwersalnego systemu.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary - test
Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary – test

Już na pierwszy rzut oka widać, że obiektyw jest niesamowicie mały (65.4 mm x 74.5 mm) i lekki (290 g) jak na swoje parametry. Pierwsze skojarzenie to stałka Leiki. Im dalej w las, tym bardziej widać, że to zupełnie inne szkło, ale to porównanie wiele mówi o wymiarach. I to właśnie rozmiary i waga są w tym szkle priorytetem.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary - test
Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary – test

Dla porównania sfotografowałem obok siebie pełnoklatkowe, lustrzankowe szkło Canon EF 24-70 mm f/2.8 L II i Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN. Na drugim zdjęciu także Canon EOS R6 + adapter + EF 24-70 mm f/2.8 L II i Sony ZV-E10 + Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN.

To oczywiście nie jest najlepiej dobrane porównanie – oba zestawy są z innej parafii, mają inne zastosowania itp. Nic innego nie miałem jednak akurat pod ręką, a chodzi mi przede wszystkim o pokazanie skali i możliwości, jeśli zależy nam na jak najmniejszych rozmiarach zestawu z jasnym szkłem f/2.8. I niskiej cenie. Sony ZV-E10 lub Sony A6100 + Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN to wydatek zaledwie 5000 zł. Jeśli dołożymy 1000 zł to dostaniemy lepszy korpus Sony A6400. To są naprawdę nieduże kwoty jak na możliwości, jakie daje tak uniwersalny zestaw.

Czytaj też:

Jakość wykonania bez zarzutów

Nie mam uwag do wzornictwa czy jakości wykonania szkła. Obiektyw Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN został wykonany w Japonii, ale niestety nie jest w pełni uszczelniony. Producent dodał jedynie uszczelkę przy bagnecie. Pamiętajmy, że większość korpusów APS-C również nie ma pełnego uszczelnienia.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary - test

Jest to także konstrukcja zoom z wysuwanym tubusem. I jak w każdym szkle tego typu, trzeba się liczyć, że mechanizm może działać trochę jak pompka, zasysając kurz do środka. Obiektyw sprawia jednak wrażenie bardzo solidnego i dokładnie spasowanego, zatem jeśli nie będziemy go katować w podróżach, to zapewne problem kurzu nie będzie zupełnie zauważalny w praktyce.

Dostajemy natomiast wysokiej jakości obudowę tworzywa sztucznego o prostym, minimalistycznym wzornictwie i dwa pierścienie: szerszy do zmiany ogniskowej i węższy do ręcznego ustawiania ostrości. Żadnych przycisków, dodatkowych pierścieni. Prosto, oszczędnie i pięknie. Przednia soczewka ma średnicę 55 mm, dzięki czemu możemy także zaoszczędzić na filtrach w porównaniu z większymi szkłami pełnoklatkowi.

Jakość obrazu dobra, ale po korekcji

W konstrukcji obiektywu Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Contemporary wykorzystano 3 elementy asferyczne oraz jedną soczewkę o niskim współczynniku załamania światła (SLD), co przełożyło się na dobrą jakość obrazu w całym zakresie ogniskowych.

Ostrość i rozmycie

Fotografie są dosyć ostre już od f/2.8 w centrum kadru. Wyraźna poprawa jest widoczna już przy f/4 i utrzymuje się do f/8. To nie jest żyleta, jak Sigma 90 mm f/2.8 DG DN, ale jest dobrze.

Nowy obiektyw ma stałą minimalną przysłonę f/2.8, która pozwala osiągnąć ładne rozmycie tła – szczególnie na ogniskowej 50 mm (ekw. 65 mm). Bokeh jest w normie: nie widać warstw, ale jest widoczna wyraźna obwódka.

Winieta

Patrząc na rozmiary obiektywu Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN, byłem przekonany, że będzie on mocno winietować. I rzeczywiście winiety nie udało się wyeliminować, ale jest lepiej, niż myślałem. A kiedy włączymy redukcję w aparacie to temat jest rozwiązany niemal w zupełności.

50 mm @ f/2.8 - korekcja winiety w korpusie włączona
50 mm @ f/2.8 – korekcja winiety w korpusie włączona
50 mm @ f/2.8 - korekcja winiety w korpusie wyłączona
50 mm @ f/2.8 – korekcja winiety w korpusie wyłączona

Bez korekcji, winieta jest wyraźnie widoczna przy f/2.8. Mocno spada przy f/4, a przy f/5.6 jest dosłownie minimalna w samych rogach. Aby zupełnie pozbyć się ciemnych rogów na zdjęciach, trzeba przymknąć do f/8. Na szerokiej ogniskowej winieta jest nieco wyraźniejsza, niż na długim końcu, ale w obu przypadkach wystarczy przymknąć do f/4, aby uzyskać dobre rezultaty.

Aberracja i bliki

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN całkiem dobrze radzi sobie z blikami i duszkami, kiedy fotografujemy pod światło. W większości sytuacji na zdjęciach nie widać żadnych odblasków, w czym także zasługa dołączonej do zestawu sporej osłony przeciwsłonecznej. Musimy się mocno postarać, aby na nie rzeczywiście natrafić. Ustaw f/16 i skieruj aparat prosto w słońce, a wtedy rzeczywiście na zdjęciach mogą zadziać się cuda, ale tylko czasami. Przy normalnym, codziennym fotografowaniu, obiektyw radzi sobie bardzo dobrze.

Szkło ma także pod kontrolą aberrację, ale znów pod warunkiem, że mamy włączony system korekcji. System dobrze eliminuje magentę, nieco gorzej zielony, ale ogólnie aberracja nie przeszkadza.

Dystorsja

Najsłabszym punktem szkła jest chyba dystorsja, która jest widoczna gołym okiem. Przynajmniej na surowych plikach RAW. „Beczka” jest wyraźna na szerokim kącie 18 mm, i przechodzi w „poduszkę” gdzieś przy ogniskowej 35 mm aż do końca. Na szczęście problem rozwiązuje system korekcji wbudowany w aparat (dla plików JPEG) lub w oprogramowaniu do obróbki (np. Lightroom).

18 mm @ f/2.8 - korekcja dystorsji w korpusie wyłączona
18 mm @ f/2.8 – korekcja dystorsji w korpusie wyłączona
18 mm @ f/2.8 - korekcja dystorsji w korpusie wyłączona
18 mm @ f/2.8 – korekcja dystorsji w korpusie wyłączona

Powiększenie i AF

Dzięki maksymalnemu powiększeniu 1:2.8 i minimalnej odległości ostrzenia 12.1 cm, Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN sprawdzi się także w fotografii makro.

Konstruktorzy zastosowali tu dedykowany silnik krokowy, dzięki czemu automatyczne ustawianie ostrości w tym obiektywie jest bardzo ciche i niemal bezgłośne. AF testowałem z Sony ZV-E10 i nie zauważyłem żadnych problemów – system pracuje szybko, cenie.

APS-C to obecnie najlepiej zbalansowany system

Nie raz już pisałem, że APS-C to obecnie najlepiej zbalansowany system aparatów fotograficznych. Z jednej strony oferuje wysoką jakość obrazu. Z drugiej, mniejszy sensor oznacza mniejszą i lżejszą optykę oraz korpus. Warunki są jednak dwa: naprawdę dobra matryca, oraz szkła stworzone specjalnie pod APS-C, a nie duże i ciężkie kolosy pod pełną klatkę. Oba warunki idealnie spełnia system Fujifilm, ale przecież swoje do powiedzenia w tym temacie ma także Sony. Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN został zaprezentowany tylko z mocowaniami Sony E oraz L-Mount, ale moim zdaniem to świetny kandydat właśnie na bagnet Fujifilm X.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary - test
Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary – test

System Sony E ma grubo ponad 60 samych obiektywów systemowych, ale wiele z nich to właśnie spore szkła do pełnej klatki. Nie ma wielu małych i jasnych konstrukcji pod APS-C, a 18-50 mm f/2.8 dobrze wypełnią tę lukę. Takiego szkła brakowało.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary - test
Obiektyw Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary został wykonany w Japonii.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary to szkło świetnie skrojone pod nieduże i lekkie aparaty z matrycami APS-C z serii Sony A6XXX, czyli na przykład Sony A6400. Taki zestaw to świetny kandydat na aparat do podróżowania, fotografii ulicznej, reportażu czy nawet jako jedno, uniwersalne szkło do wszystkiego. Oczywiście pod warunkiem, że rozmiary i waga jest dla nas priorytetem.

Świetne szkło, jeśli stawiasz na małe rozmiary, niską cenę i jasność f/2.8

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary to obiektyw, przy projektowaniu którego bez wątpienia postawiono na niską wagę, malutkie rozmiary, przy jasności f/2.8 i zarazem zachowaniu dobrej ceny. Takich szkieł do APS-C brakuje i świetnie, że Sigma je stworzyła. Za ok. 2000 zł dostajemy niezwykle uniwersalne, jasne szkło o dobrej jakości obrazu i wykonania, które w szczególności sprawdzi się jako obiektyw do podróżowania na lekko, reportażu, portretów, a nawet prostych zdjęć z bliska (ala makro). Widzę ten obiektyw także w rękach osoby, która kupuje swój pierwszy aparat i zamiast kita, dopłaca 1500 zł otrzymuje duże lepsze szkło do wielu zastosowań.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary - test
Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary świetnie sprawdzi się z małymi korpusami Sony.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary ma oczywiście swoje za uszami. Jak na obiektyw tego typu, to wręcz miniaturowa konstrukcja, co wymusza pewien kompromis na jakości obrazu czy korekcji wad optycznych. Kiedy spojrzeć na surowe pliki RAW bez jakiejkolwiek korekcji w korpusie, ma dużą dystorsję, sporą winietę i wyraźną aberrację. Żyjemy jednak w czasach, kiedy to nie jest wielkim problemem, szczególnie dla osób hobbistycznie zajmujących się fotografią, a do takich ten obiektyw jest głównie kierowany. Wystarczy bowiem włączyć korekcję wad optycznych w korpusie czy programie do obróbki zdjęć, aby poradzić sobie z większością z nich. Finalnie zatem zdjęcia są naprawdę dobrej jakości. Szczególnie jeśli spojrzymy na cenę nowego obiektywu, czyli ok. 2200 zł w dniu premiery, takie rozwiązanie ma sens.

Nowy obiektyw w zasadzie nie ma bezpośredniej konkurencji. Nie ma na rynku tak małego szkła o zbliżonych parametrach i cenie do systemu Sony E. Alternatywą mogą być takie zoomy, jak Tamron 17-70 mm F/2.8 Di III-A VC RXD za oraz systemowy Sony E 16-55 mm f/2,8 Gw cenie ok. 5000 zł. Oba obiektywy do szkła bardziej zaawansowane, ze wbudowaną stabilizacją, ale zarazem ponad dwukrotnie cięższe, sporo większe i dużo droższe. Dobrze jest mieć wybór – jeśli ktoś chce profesjonalnego narzędzia z wysokiej półki, bo liczy się najwyższa jakość, to wspomniane obiektywy będą lepszym rozwiązaniem. Jeśli jednak cenimy małe rozmiary, niską wagę i naprawdę świetną cenę, bez wątpienia warto sięgnąć po zoom Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary.

____

Wszystkie zdjęcia testowe w pełnej rozdzielczości można pobrać TUTAJ.

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary (Sony E)

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sigma 18-50 mm f/2.8 DC DN Comtemporary (L Mount)

Sprawdź cenę
Fotoforma

______

Do testów wykorzystujemy profesjonalne karty pamięci marki Angelbird, które gwarantują nam niezawodność i bezpieczeństwo.

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Testy

Testy

Zhiyun Crane 2S – recenzja. Gimbal legenda w nowej odsłonie

Testy

Zabrałem DJI Action 2 na rower w góry. Praktyczny test nowej kamery sportowej

Testy

XTORM 130W Titan 27200 mAh – potężny powerbank dla nowoczesnych twórców

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco