Testy

Nikon Z9 w naszych rękach. 9 rzeczy, które warto wiedzieć

Krzysztof Basel / 29.10.2021

Rozdzielczość 45 Mpix, wideo 8K 60 kl./s, brak mechanicznej migawki – to tylko niektóre z cech nowego flagowego bezlusterkowca Nikon Z9. Poznajmy jego najważniejsze możliwości.

Dzięki uprzejmości Nikon Polska, miałem okazję położyć swoje ręce na nowy korpus Nikon Z9 już w dniu premiery. Niestety czasu było bardzo mało, a w dodatku był to model przedprodukcyjny, ale to wystarczyło, aby wyrobić sobie pierwsze wnioski. Nikon Z9 zapowiada się na prawdopodobnie najbardziej zaawansowany technologicznie aparat na rynku! Oto dziewięć cech nowego korpusu, o których warto wiedzieć, zanim pierwsze egzemplarze trafi na półki sklepowe w tym roku.

Nikon Z9

Kup teraz
Fotoforma

Warstwowa matryca 45 Mpix zmienia wszystko.

Bazą bezlusterkowca Nikon Z9 bez wątpienia jest nowa matryca Stacked CMOS o rozdzielczości 45 Mpix, która współpracuje z procesorem Expeed 7 i umożliwia fotografowanie z czułością w zakresie ISO 64-25600. Ten duet to podstawa większości dobrodziejstw, które oferuje aparat. A jest ich sporo.

Nikon Z9 test
Nikon Z9 ma matrycę o rozdzielczości 45 Mpix.

Przede wszystkim, 45 Mpix to rozdzielczość, jak w studyjnym korpusie Nikon Z7 II. Aparaty reporterskie oferowały do tej pory zazwyczaj 20-24 Mpix. Dzięki temu na zdjęciach były niskie szumy przy wysokich czułościach ISO i można było zapisywać długie, szybkie serie zdjęć.

Nikon Z9 test

Nowa matryca zapewnia chyba najszybszą szybkość odczytu spośród wszystkich pełnoklatkowych aparatów fotograficznych na rynku. To sprawia, że przy tak wysokiej rozdzielczości, aparat oferuje możliwości korpusów z matrycami o dwa razy mniejszej rozdzielczości. Poza tym nowy format RAW zachowuje tę samą wysoką jakość obrazu, zakres dynamiki i elastyczność, co konwencjonalne pliki RAW, przy czym rozmiar pliku jest o około 1/3 mniejszy.

Prędkość zdjęć seryjnych do 120 kl./s!

Tak, dobrze czytasz. 120 kl./s w trybie zdjęć seryjnych to nowy rekord. Oczywiście jest tu mała gwiazdka. W takim trybie aparat zapisuje zdjęcia w formacie JPEG i w rozdzielczości 11 Mpix. W 2008 r. podobną rozdzielczość oferował flagowy Nikon D3, tylko że przy 9 kl./s. Teraz mamy ponad 13 razy szybciej. To oczywiście funkcja, która w praktyce sprawdzi się zapewne tylko w bardzo specyficznych sytuacjach, ale przyznacie, że robi to wrażenie.

Nikon Z9 test

Jeśli chcemy jednak uzyskać zdjęcia w pełnej rozdzielczości i w trybie RAW to musimy się pogodzić z prędkością „tylko” 20 kl./s. Aparat jest wtedy w stanie wykonać w jednej serii ponad 1000 zdjęć w pełnej rozdzielczości i formacie RAW. Do wyboru jest także 30 kl./s, ale zapis jest możliwy tylko w formacie JPEG.

Nikon Z9 nie ma mechanicznej migawki.

Bezlusterkowce wyeliminowały lustro z korpusu, ale to nie koniec zmian, bowiem ze starych czasów pozostała jeszcze migawka mechaniczna. Nikon Z9 także rozprawia się z tym elementem.

Nikon Z9 nie ma mechanicznej migawki, a jedynie przesłonę, która ma chornić matrycę w czasie spoczynku.
Nikon Z9 nie ma mechanicznej migawki, a jedynie przesłonę, która ma chronić matrycę w czasie spoczynku. Fot. Nikon.

Nikon Z9 to pierwszy aparat tej klasy, który nie ma migawki mechanicznej. Dzięki temu nawet przy maksymalnej prędkości nie doświadczymy efekt blackout, czyli ciemnych klatek pomiędzy zdjęciami w serii. Poza tym bezlusterkowiec oferuje minimalny czas naświetlania 1/32 000 s i ma być pozbawiony efektu rolling shutter. Aby chronić sensor przed kurzem czy uszkodzeniami, matryca ma być chroniona lamelkową przesłoną. System jest włączany, kiedy aparat jest wyłączony lub ma odłączany obiektyw.

Czytaj też:

AF rozpoznaje aż 9 rodzajów obiektów, także w trybie wideo.

Nowa matryca i wydajny procesor otwierają także drogę do lepszego systemu AF. Nikon Z9 ma 493-polowy system AF, który obejmuje 405 pól AF z automatycznym wyborem – to pięć razy więcej niż w aparacie Z7 II.

Aparat potrafi rozpoznawać i śledzić różne obiekty: ludzi, zwierzęta, pojazdy. U ludzi wykrywa twarz, oczy, głowę i korpus, u zwierząt ciało, oczy i głowę. Potrafi także odróżnić samochody, motocykle, samoloty i pociągi. W przeciwieństwie do konkurentów Nikon Z9 nie wymaga określenia rodzaju fotografowanego obiektu. Aparat automatycznie, na bieżąco ocenia, z czym ma do czynienia. Pojawił się także system śledzenia 3D, znany i ceniony z lustrzanek Nikon.

To pierwszy aparat z wideo 8K 60p i 4K 120p.

Nikon Z9 w dniu premiery oferuje jeden z najbardziej zaawansowanych trybów wideo na rynku. Zaczynamy od 8K 30/24 kl./s i 4K 120 kl./s wewnętrznie przez 125 min bez przerwy, bez cropa, w 10-bitach. Przy 4K do 30 kl./s mamy nadpróbkowanie z 8K. To jednak nie koniec.

Nikon już teraz zapowiedział aktualizację oprogramowania wewnętrznego, które jeszcze poszerzy możliwości aparatu. Dostaniemy wideo 8K 60 kl./s 12-bit w nowym, lekkim formacie „N-Raw” lub wewnętrzne przechwytywanie ProRes Raw HQ w rozdzielczości do 4K/60. Oczywiście nie zabrakło takich trybów, jak SDR, HLG czy N-Log. 

Nowy korpus zaprojektowano bez kompromisów.

Już na pierwszy rzut oka widać i czuć, że mamy tu do czynienia z aparatem profesjonalnym. Nikon Z9 ma wymiary 149 × 149 × 90 mm i waży 1340 g. Jest o 20% mniejszy i zaledwie o 8% lżejszy od Nikona D6. To sporo jak na bezlusterkowca, na przykład 300 g więcej niż Canon EOS R3, ale jak zapewnia producent, przy jego konstrukcji nie było kompromisów.

Nikon Z9 test
U góry znajdziemy mały ekran LCD, który wyświetla podstawowe parametry. Aparat świetnie leży w dłoniach.

Korpus został wykonany ze stopu magnezowego i jest uszczelniony przed warunkami atmosferycznymi w stopniu nawet wyższym niż Nikon D6. Jakość wykonania to najwyższa półka – trudno się tu do czegokolwiek przyczepić. Nikon Z9 jest zasilany akumulatorem EN-EL18d, który powinien starczyć na wykonanie do 740/700 zdjęć (LCD/wizjer) lub odpowiednio 700/740 zdjęć w trybie oszczędzania energii. Jak na tak spory korpus to nie jest są zachwycające wyniki, ale z drugiej strony to tylko oficjalne dane. Wszystko bowiem zależy od sposobu fotografowania. W solidnie chronionej komorze po prawej stornie znajdziemy dwa gniazda kart pamięci XQD/CFexpress Type B. Z lewej strony mamy złącza mikrofonowe i odsłuch, pełnowymiarowe HDMI oraz USB-C, a także gigabitowy LAN.

Nikon Z9 test

Nikon Z9 to także wzór pod względem ergonomii. Duży, głęboki grip sprawia, że aparat świetnie leży w dłoni – zarówno w poziomie jak i pionie. Na korpusie są dwa dokładne joysticki i spusty, nie zabrało także masy przycisków funkcyjnych wykonanych w stylu znanym z poprzednich bezlusterkowców tej serii.

Odchylany monitor ma 4-osiową regulację.

Nikon po raz pierwszy w modelu Z9 zastosował nowy system odchylania ekranu. Wyświetlacz o przekątnej 3,2 cali i rozdzielczości 2,1 mln punktów można odchyli go do góry i pochylić w poziomie, a także odchylić i pochylić w pionie. Obraz jest przy tym cały czas w osi matrycy, co z pewnością spodoba się wielu fotografom. Do tego na górze korpusu znajduje się mały, czarno-biały ekranik, wyświetlający podstawowe parametry.

Nikon Z9 test
Nowy mechanizm ekranu pozwala komfortowo fotografować w pionie. Do takiego układu dostosowuje się także menu.

Nikon Z9 ma najjaśniejszy wizjer elektroniczny na rynku.

Wizjer elektroniczny w Nikonie Z9 ma 3,68 mln punktów przy odświeżaniu 60 fps z przybliżeniem 0,80x, a zatem mamy tu parametry identyczne, jak w pierwszych bezlusterkowcach tego producenta z 2018 r. Tyle że wizjer ma niesamowitą jasność aż 3000 nitów, co stawia, że jest to najjaśniejszy wizjer na rynku. W praktyce sprawia on świetne wrażenie – jest jasny, kontrastowy, a tak wysoka jasność jest niezastąpiona.

Nikon Z9 test
Wizjer ma jasność aż 3000 nitów.

Nikon Z9 jest tańszy niż inne flagowce.

Nikon Z9 to aparat przełomowy dla tej marki, który wyznacza nowe standardy i pokazuje możliwości japońskiej firmy. Co zadziwiające, jest także nieco tańszy, niż się spodziewaliśmy. Nikon Z9 został wyceniony na 27 899 zł, czyli mniej niż Nikon D6 w dniu premiery. To także o ok. 6000 zł mniej niż jego główny konkurent, Sony A1 i kilkaset złotych taniej od Canona EOS R3. Warto jednak tu zaznaczyć, że w teorii Canon R3 nie jest flagowcem, sprzętem ulokowany w ofercie o klasę niżej.

Nikon Z9 test

Nowy bezlusterkowiec zapowiada się wyśmienicie. Na papierze to prawdziwa bestia i w zasadzie trudno wskazać jakieś słabe punkty tego sprzętu. Przynajmniej po krótkim czasie z nim spędzonym.

Nikon Z9

Kup teraz
Fotoforma

Nikon Nikkor Z 100-400mm f/4.5-5.6 VR S

Kup teraz
Fotoforma

Nikon Nikkor Z 24-120mm f/4 S

Kup teraz
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl. W swoim życiu testował większość najważniejszych aparatów. Uwielbia podróżować z małymi, lekkimi i pięknymi aparatami. Ceni szczery fotoreportaż, fotografię uliczną, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Testy

Testy

Zhiyun Crane 2S – recenzja. Gimbal legenda w nowej odsłonie

Polecamy

Zabrałem DJI Action 2 na rower w góry. Praktyczny test nowej kamery sportowej

Testy

XTORM 130W Titan 27200 mAh – potężny powerbank dla nowoczesnych twórców

Rzetelne testy naszych specjalistów

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Testy

Canon EOS 6D Mark II i EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM to optymalny zestaw do zdjęć stomatologicznych

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco