Poradniki

Najlepsze tanie aparaty pełnoklatkowe. Mają dobrą cenę i spore możliwości

Krzysztof Basel / 08.12.2022

Pełna klatka nie musi być droga. Aparaty pełnoklatkowe są dzisiaj bardziej dostępne niż kiedykolwiek. Wiele modeli można kupić taniej niż dobrego smartfona, a wybór oferty jest naprawdę spory. Który tani aparat z pełnoklatową matrycą wybrać? Jakie są mocne i słabe strony każdego z nich? Oto kilka propozycji, na które warto zwrócić uwagę.

Pełna klatka kosztuje mniej niż nowy iPhone

Jak zaczynałem przygodę z fotografią kilkanaście lat temu, aparat pełnoklatkowy był trochę świętym Graalem fotografów. Każdy go chciał, ale mało kto mógł sobie na niego pozwolić. Obecnie, aparaty z matrycami 35 mm, są bardziej dostępne niż kiedykolwiek. Podstawowa pełna klatka jest tańsza od nowego iPhone’a z serii Pro. Czy zatem ok. 5000 zł to tanio za taki sprzęt?

To zawsze jest kwestia względna, ale jeśli kiedyś można było określić, że 5000 zł za dobrej klasy aparat to mało, to właśnie dzisiaj. Ceny elektroniki szybują w górę, a wartości wielu aparatów nie tylko pozostają w miejscu, ale w czasie promocji, są tańsze niż kiedykolwiek. Uważam zatem, że tania pełna klatka to określenie całkowicie uzasadnione. Szczególnie jeśli bierzemy sprzęt na fakturę VAT albo/i raty 0%,

Po co komu pełna klatka?

Skoro już ustaliliśmy, że tania pełna klatka to obecnie nie jest oksymoron, to zastanówmy się, czy rzeczywiście aparaty pełnoklatkowe są tak fajne, jak wielu uważa. Szerzej na ten temat rozmawialiśmy razem z Jackiem Sopotnickim w naszej relacji na żywo, ale mówiąc w skrócie: tak! Powodów, żeby sięgnąć po tani aparat pełnoklatkowy, jest wiele.

  • Możliwość uzyskania głębokiego rozmycia tła, którego (jeszcze?) nie da się dobrze podrobić.
  • Aparaty pełnoklatkowe, nawet te najtańsze, lepiej radzą sobie z szumami na wysokich czułościach, niż porównywalne korpusy z mniejszymi matrycami.
  • Oferują też piękną plastykę — naturalną, gładką, a nie plastikową i sztuczną, jak na zdjęciach ze smartfonów.

Te najtańsze aparaty pełnoklatkowe najlepiej sprawdzą się przy zdjęciach portretowych, modowych, krajobrazowych, podróżniczych czy produktowych. Te nieco droższe, są już na tyle uniwersalne, że nadają się w zasadzie prawie do wszystkiego. Wiele z niedrogich aparatów pełnoklatkowych oferuje również bogate możliwości filmowe, co sprawia, że sięgają po nie twórcy wideo, vlogerzy, podróżnicy.

Jaką tanią pełną klatkę wybrać?

Zaczynamy od naprawdę tanich aparatów pełnoklatkowych, których cena oscyluje ok. 4500-6000 zł.

Nasz wybór: Canon EOS R — pełna klata w świetnej cenie

Canon EOS R to model plasujący się o półkę wyżej niż Canon EOS RP, oferujący w zasadzie pod każdym względem większe możliwości twórcze. Przy obecnych promocjach, można go jednak kupić za niewiele więcej.

Canon EOS R kosztował w dniu premier pod koniec 2018 r. 9799 zł (korpus i adapter do szkieł EF). Dzisiaj jego standardowa cena u autoryzowanych dystrybutorów to ok. 8000 zł. Natomiast dzięki promocjom, jego cena spadała nawet do ok. 5599 zł. To świetna cena za tak dobry sprzęt!

Canon EOS R opinie test
Canon EOS R to mój kandydat na najlepszą tanią pełną klatkę. Fot. KB.

Mimo ponad czterech lat na karku Canon EOS R to wciąż interesujący aparat, po który warto sięgnąć nawet bardziej, niż kiedyś. Wszystko za sprawą kilku aktualizacji oprogramowania, które bardzo poprawiły pracę AF, czy dodały kilka funkcji. Aparat ma pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 30,3 Mpix, a jakość obrazów jest na wysokim poziomie, Zdjęcia nawet bez obróbki po prostu dobrze wyglądają, oferując piękną plastykę i fajne kolory. Poza tym matryca 30,3 Mpix to obecnie złoty środek. Ma na tyle dużą rozdzielczość, aby móc spokojnie kadrować i mieć świetnie oddane detale, a nie aż tak duża, żeby zajechać komputer i zająć dyski. Aparat ma świetną jakość wykonania, solidną ergonomię, dwa wyświetlacze, ale tylko jeden slot na karty pamięci.

Canon EOS R

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R + RF 24-105mm F/4-7.1 IS STM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nasz wybór: Nikon Z5 – tania pełna klatka (prawie) bez kompleksów

Za ok. 5000 zł w promocji można też kupić konkurencyjną pełną klatkę ze stajni Nikona. Model Z5 to naprawdę interesują propozycja taniej pełnej klatki, która ma wiele do zaoferowania. Szczególnie dla obecnych posiadaczy szkieł tej marki.

Nikon Z5 jest bardzo dobrze wykonany i ma dopracowaną ergonomię. Wyróżnia się sporym gripem, dużym joystickiem AF i wieloma praktycznymi przyciskami. Do tego odchylany, dotykowy ekran LCD o rozdzielczości 1,04 mln punktów i przekątnej 3,2 cala, wizjer elektroniczny o rozdzielczości 3690 tys. punktów i powiększeniu 0,8× i 2 sloty na karty pamięci SDHC. To są parametry, których nie widzi się w tej klasie sprzętu. Wyróżnia się też matryca: 24-megapikselowy sensor CMOS z 5-osiowy system stabilizacji. Nie zabrakło hybrydowego systemu AF z 273-polami i opcją śledzenia oczu u ludzi i zwierząt.

Nikon Z5 to dobra i tania pełna klatka.
Nikon Z5 to dobra i tania pełna klatka.

Słabszy punkt? Tryb wideo. Aparat wprawdzie umożliwia nagrywanie filmów wideo 4K przy 30, 25 i 24 kl./s, ale z cropem wynoszącym x 1,7. Ten znika dopiero w rozdzielczości Full HD. To zdecydowanie sprzęt przede wszystkim do zdjęć niż nagrywania filmów.

Nikon Z5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nikon Z5 + Nikkor Z 24-50 mm f/4-6.3

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS RP — tanio i nieźle

Jeśli chcesz Canona, a twój budżet jest naprawdę ograniczony, sięgnij po Canona EOS RP. To obecnie najtańszy, pełnoklatkowy aparat z bieżącej oferty. Pod większością względów ustępuje modelowi EOS R, ale jest od niego tańszy o ok. 1000 zł.

W niedużym, lekki korpusie otrzymujemy pełnoklatkową matrycą CMOS o rozdzielczości 26 Mpix. To sensor z lustrzanki Canon EOS 6D Mark II, ale wciąż można z niego uzyskać dobre kolory i plastykę, ale trzeba się liczyć z tym, że w cieniach będzie trochę ziarna. Świetnie sprawdzi się jako aparat na początek np. z obiektywem RF 50 mm F1.8 STM. Taki zestaw pozwoli cieszyć się pięknym bokeh przy zdjęciach portretowych. Nie zabrakło też możliwość zapisu wideo 4K 24 kl./s, ale z cropem 1.7x lub Full HD 60 kl./s bez cropa.

Minusy? Mniejszy akumulator, jeden slot na karty SD, przeciętna rozpiętość tonalna matrycy.

Canon EOS RP

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS RP + RF 24-105mm F/4-7.1 IS STM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS 6D Mark II — tania pełna klata dla miłośników klasyki

Lustrzanki to już powoli relikt przeszłości, ale w określonych sytuacjach, wciąż mają sens. Canon EOS 6D Mark II jeden z najbardziej popularnych, stosunkowo niedrogich aparatów tego typu na rynku. To dobry pomysł na aparat na początek dla osób ceniących klasyczne rozwiązania albo które chcą zasmakować magii pełnej klatki. Sensowna jakość zdjęć, dopracowana ergonomia, długi czas pracy na jednym akumulatorze, duża gama obiektywów w systemie EF to spore zalety tego aparatu.

Canon EOS 6D Mark II + EF 100 mm f/2.8 L Macro IS USM = optymalny zestaw do zdjęć stomatologicznych
Canon EOS 6D Mark II

Minusy? W trybie wideo nie poszalejemy, mamy bowiem tylko rozdzielczość Full HD. Traktowałbym ten model jako sprzęt tylko do zdjęć. Nie mamy także tak dobrego systemu AF z opcją wykrywania twarzy, jak w nowszych bezlusterkowcach, a na obudowie może brakować joysticka do wyboru punktu AF.

Canon EOS 6D Mark II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Tania pełna klatka — kiedy możesz wydać nieco więcej

Jeśli możesz zwiększyć budżet do ok. 7000-8500 zł to oferta aparatów pełnoklatkowych wygląda dużo lepiej. W tym zakresie cenowym możemy już sięgnąć nie tyle po tanią pełną klatkę, ile uniwersalne, dopracowane aparaty z wyższej półki, które z różnych przyczyn, są obecnie dużo tańsze.

Nasz wybór: Sony A7 III — król możliwości do ceny

Świetnym przykładem pełnoklatkowego aparatu, który można obecnie kupić taniej, niż kiedykolwiek, jest Sony A7 III. To najlepiej sprzedający się aparat zeszłego roku i obecnie moim zdaniem, lider na rynku w kategorii cena do możliwości. Uniwersalny korpus, który sprawdzi się zarówno do fotografii, jak i nagrywania wideo. Jest też w zasadzie najtańszą, współczesną pełną klatką w systemie, który oferuje najbardziej rozbudowaną ofertę obiektywów.

Sony A7 III

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nikon Z6 II — wzór ergonomii

Nikon Z6 II testowałem na początku 2021 roku i wtedy aparat kosztował ponad 10 tys. zł. Dzisiaj, można go kupić za ok. 8000 zł, co jest naprawdę fajną ofertą, jak na możliwości tego sprzętu. To bardzo dobra propozycja w szczególności dla osób, które mają starszą lustrzankę tej marki oraz obiektywy do niej, a teraz planują przesiadkę na coś nowego.

Jak na Nikona przystało, korpus ma wręcz wzorową ergonomię oraz jakość wykonania. Wyróżnia się głęboki, dobrze wyprofilowany grip z przodu, oraz solidny uchwyt z tyłu sprawiają. Aparat leży jak przyklejony w dłoni, a do tego ma dwa sloty na karty pamięci. Moim zdaniem, w tych elementach to lider tego zestawienia tanich aparatów pełnoklatkowych.

Co w środku? Sercem Nikona Z6 II jest pełnoklatkowy sensor BSI CMOS o rozdzielczości 24.5 Mpix z 5-osiowym systemem stabilizacji. Jakość zdjęć jest naprawdę dobra, oferując też spore możliwości postprodukcji. AF pracuje na wysokim poziomie, dając możliwość szybkiego i skutecznego wykrywania oraz śledzenia twarzy i oczu.

W trybie wideo jest solidnie, ale nie aż tak dobrze, jak w przypadku konkurencyjnych aparatów marki Sony, Canon czy Panasonic. Aparat umożliwia wewnętrzne nagrywanie wideo 4K do 60 kl./s (przy 60p crop x1,5) lub Full HD 120 kl./s. Nie zabrakło profilu N-Log, wideo 10-bit HDR w formacie HLG czy RAW, ale tylko na zewnętrzny rejestrator.

Nikon Z6 II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Panasonic Lumix S5 – pełna klatka do wideo

Ten pełnoklatkowy bezlusterkowiec to dobry przykład współczesnego, hybrydowego i uniwersalnego aparatu dla twórców foto i wideo.

Panasonic Lumix S5 test czy warto
Panasonic Lumix S5

Sercem aparatu jest 24-megapikselowa matryca CMOS z 5-osiowym systemem Dual I.S. oferującym skuteczność do 6,5 EV. To przekłada się na fantastyczne kolory, piękną plastykę już prosto z aparatu. Wielu twórców właśnie przez ten aspekt, przesiadło się na Lumix S5. Aparat jest też świetnie wykonany i uszczelniony, nieduży, ale dopracowany ergonomicznie. Mocnym punktem są wizjer OLED o rozdzielczości 2.36 mln punktów i oraz 3-calowy, dotykowy ekran LCD umieszczony na obrotowym przegubie. Nie zabrakło także podwójnego slotu kart pamięci SD. Mówiąc krótko — praca z nim to przyjemność, a w ofercie, mamy całkiem sporo interesujących obiektywów, które zostały zaprojektowane także do pracy z wideo.

A skoro o wideo mowa, to w tej kwestii Panasonic Lumix S5 też ma wiele do zaoferowania. To najbardziej zaawansowany sprzęt do filmowania w tym zestawieniu. Otrzymujemy możliwość nagrywania wideo 4K 60p 4:2:0 10-bit (RAW po HDMI) oraz 4K 30p 4:2:2 10-bit. Z kolei w rozdzielczości Full HD mamy aż 180 kl./s. Nie zabrakło płaskich profili, w tym HLG, czy złącza mikrofonowego.

Słabsze strony? Autofokus. Aparat ma niestety system bazujący na detekcji kontrastu, co powoduje, że nie zawsze działa idealnie. To wciąż zadowalający poziom, szczególnie jeśli pobawimy się ustawieniami pracy AF w menu i dostosujemy je do swoich potrzeb, jednak system ten ustępuje konkurencji w tej klasie.

Panasonic Lumix S5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Którą tanią pełną klatkę wybrać?

Decyzja oczywiście zależy do ciebie, ale mam nadzieję, że tym poradnikiem, nieco pomogę podjąć dobrą decyzję. Jeśli sam miałbym decydować się na zakup, to pewnie sięgnąłbym po Canona EOS R — w cenie poniżej 6000 zł to świetna oferta. Kusi Nikon Z5, który pod wieloma względami ma więcej za zaoferowania, ale oferta szkieł Canon, bardziej mi odpowiada.

Gdybym mógł wydać nieco więcej albo skorzystać z 20 rat 0% w Fotoformie, wyborem byłby Sony A7 III. To najbardziej uniwersalny sprzęt w tym zestawieniu, który może posłużyć przez lata. Przekonuje mnie też potężna i wciąż rozwijana oferta obiektywów do systemu Sony E.

Wybierz z głową — co i gdzie kupujesz

Bez względu na to, czy chcesz kupić aparat do 5000 zł, czy tanią pełną klatką, warto kupić go w renomowanym sklepie. Często, decydujemy się na pozorną oszczędność na początku, ale finalnie zapłacimy za dany sprzęt dużo więcej. Jak to możliwe? Cena zakupu produktu to nie wszystko. Decydując się na wyjątkowo niską cenę, możemy nie tylko narazić się na różne przeszkody, czy problemy, ale nawet początkowo nieprzewidziane koszty. Koszty, które sprawią, że finalna cena zakupionego aparaty czy obiektywu, będzie nawet wyższa, niż u autoryzowanego partnera danej marki. Poza tym warto korzystać przeróżnych promocji, jak np. akcje cashback, który pozwala wiele zaoszczędzić na zakupie sprzętu foto i wideo czy możliwość skorzystania z rat 0 procent.

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Poradniki

Wybraliśmy najlepsze pełnoklatkowe bezlusterkowce do 10 tys. zł

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco