Testy

Jaką matę solarną do ładowania wybrać? Sprawdziłem Xtorm Solar Booster 21W

Krzysztof Basel / 21.04.2022

Do tej pory, maty solarne kojarzyły mi się raczej ze sposobem, jak wywalić pieniądze w błoto. W Polsce mamy przecież specjalne chmury, których głównym celem jest ograniczanie światła. Z tym większą ciekawością, sprawdziłem nową matę solarną marki Xtorm, która nie tylko ma działać, ale jeszcze ładować naprawdę skutecznie. Czy ładowarka solarna sprawdzi się w plecaku fotografa podróżnika?



Sprawdziłem trzy nowe, outdoorowe produkty firmy Xtorm. Dwa z nich to pojemne i wytrzymałe powerbanki, ale jest też coś dużo bardziej interesującego: mata solarna Xtorm XAP275U 21W. Jak ten zestaw sprawował się w praktyce w trakcie górskich, zimowych podróży? Czy mata rzeczywiście jest w stanie naładować smartfona, czy aparat? Jak radzi sobie w typowo polskich, pochmurny dzień?

Mata solarna Xtorm XAP275U 21W

Sprawdź cenę
Fotoforma

Powerbank Xtorm XXR101 10000 mah

Sprawdź cenę
Fotoforma

Powerbank Xtorm XXR102 20 000 mAh

Sprawdź cenę
Fotoforma

Mata solarna Xtorm Solar Booster 21W w praktyce

Zaczynamy od najciekawszego elementu testowanego zestawu, czyli mobilnej maty solarnej Xtorm XAP275U 21W (Solar Booster). Pierwszy raz miałem okazję korzystać z tego typu produktu i byłem niezwykle ciekawy, jak takie coś sprawuje się w rzeczywistości. W teorii wygląda to bowiem bardzo dobrze.

Składana konstrukcja i solidne wykonanie

Mata solarna Xtorm XAP275U 21W już na pierwszy rzut oka prezentuje się bardzo solidnie. Złożona ma wymiary 320×155 mm, grubość 35 mm i przypomina podręczną i lekką aktówkę (425 g). I jak na rasową aktówkę przystało, z tyłu mamy także spore wielkości kieszeń zapinaną na rzepy, w które zmieszczą się kable, czy nawet cienki powerbank. Z przodu znajduje się kwadratowy moduł z dwoma portami (USB-C i USB-A), które są chronione szczelnymi, gumowymi zaślepkami. Na górze kostki, znajduje się z kolei malutki wyświetlacz, który sygnalizuje działanie panelu oraz wskazuje, z jaką mocą odbywa się ładowanie. Moduł jest bardzo mocno i porządnie przyczepiony. Mata jest wyposażona także w kilka uchwytów, które umożliwiają przymocowanie jej do plecaka za pomocą dołączonego w zestawie karabińczyka czy zawieszenie jej na stelażu, plecaku, sakwie rowerowej, namiocie czy drzewie.

Zastosowany materiał jest wodoodporny i ogólnie sprawia dobre wrażenie. Obawiam jedynie, że precyzyjnie cięte kanty, będą się z czasem siepać. W testowym egzemplarzu widać było w kilku miejscach delikatnie odstające fragmenty folii czy też innego cieniutkiego tworzywa, które pokrywa wewnętrzną część. Trzeba się dokładnie przyjrzeć, żeby to dostrzec, ale mam wrażeniem, że z czasem ten drobiazg, może zacząć przeszkadzać. Mata może być otwierana, a następnie zamykana za pomocą metalowych zatrzasków.

Po rozłożeniu rozmiar maty zwiększa się do 630×320 mm, a naszym oczom, ukazują się 3 panele słoneczne, pokryte nylonową powłoką (600D), chroniącą je przed uszkodzeniami. Na początku, mata niechętnie się rozkłada na płasko, ale wystarczy odrobinę odgiąć materiał i go naprostować, aby mata była całkowicie płaska. Duży plus za elastyczność zastosowanego materiału i fakt, że się nas „słucha”.

Mata solarna Xtorm XAP275U 21W

Sprawdź cenę
Fotoforma

Czy mata solarna ma sens w pochmurnej Polsce?

Xtorm XAP275U korzysta z paneli słonecznych SunPower, które mają być najbardziej wydajnymi panelami używanymi na rynku konsumenckim. Według zapewnień producenta ładują one baterię nawet przy zachmurzonym niebie. Sprawdziłem to w praktyce i mogę potwierdzić, że to prawda, ale też nie należy się spodziewać cudów. Pamiętajmy, że to mata solarna, czy też słoneczna, zatem najlepiej działa, kiedy jest mocne słońce.

Największą wydajność mata uzyskuje, gdy ułożona jest pod kątem ok. 45 stopni w kierunku Słońca. Oznacza to, że jeśli chcemy wycisnąć z niej maksimum możliwości, musimy co jakiś czas zmieniać położenie maty. Jak wiadomo, planeta się porusza, zatem po kilkunastu minutach, kąt padania światła, będzie inny.

Xtorm XAP275U oferuje maksymalną moc wyjściową 21W / 5 V / 3,4 A przy podłączonych dwóch urządzeniach naraz. Osobno, port USB-C daje 5 V / 3,4 A, natomiast USB-A: 5 V / 2,4 A. Warto dodać, że mówimy tu o mocy w idealnych warunkach. Mata solarna ma mocno zmienną moc zasilania z racji tego, że nie ma ogniw, a energię dostarcza bezpośrednio doładowanego urządzenia. Moc ładowania zależy nie tylko od siły słonecznej, ale także od podłączonych urządzeń. Nie wszystkie urządzenia będą żądać maksymalnej mocy przez cały czas, z różnych powodów.

Aby wszystko było jasne, dodam jeszcze, że natężenie (A) informuje nas o intensywności przepływu prądu. W kontekście ładowania warto wiedzieć, że im większe natężenie, tym teoretycznie ładowarka (mata) i kabel są w stanie szybciej naładować smartfona. W praktyce oznacza to, że teoretycznie ładowarka o natężeniu 2 A i napięciu 5 V naładuje smartfona dwa razy szybciej, niż ładowarka o natężeniu 1 A i napięciu 5 V. Pamiętajmy przy tym, że trzeba także mieć odpowiedni kabel o podobnych lub lepszych parametrach, bo inaczej, wydajna ładowarka, na nic się zda. A i nasze pieniądze pójdą w błoto. Najprościej sięgnąć po jeden z kabli Xtorm, który także oferuje kable dostosowane zarówno parametrami jak i wzornictwem oraz jakością wykonania.

Matę testowałem zimą, ale głównie w słoneczne dni. To z pewnością nie są warunki idealne do uzyskania maksimum mocy, ale w takich warunkach żyjemy, więc test jest dla nas dosyć miarodajny. Przy pełnym, zimowym słońcu, udawało mi się uzyskać ok. 2-2.4 A przez USB-C. Kiedy niebo było zachmurzone, mata oferowała maksymalnie ok. 1-1,5 A. Naładowanie iPhone’a 13 Pro, zajmowało ok. 3-5 godzin przy zimowym słońcu. W idealnych warunkach czas ładowania smartfona to ok. 2h, ale kiedy światła jest mniej, ten czas może się mocno wydłużyć. Warto też dodać: producent podaje, że optymalny czas na ładowanie to między 9:00 a 15:00. Ładowanie nie działa przez szyby, a mata nie powinna być wystawiana na deszcz. Za wydajność maty oraz bezpieczeństwo ładowanych urządzeń, odpowiada układ APM–chip. Chip ma zapewniać równoważenie mocy ładowania w przypadku podłączenia 2 urządzeń oraz kontrolować temperaturę.

Mata nie ma akumulatora i potrzebuje powerbenka, aby gromadzić energię

Niektórzy mogą upatrywać w tym dużej wady maty solarnej Xtorm XAP275U 21W, ale przecież lepiej mieć osobny powerbank, niż przyczepiony na stałe akumulator. I tak w ramach testów, korzystałem z dwóch powerbanków z seri z XTREME: Xtorm XXR101 10000 ma oraz Xtorm XXR102 Rugged 20000 mAh 30W.

Oba akcesoria to wręcz wzorowe przykłady tego, jak powinien wyglądać wysokiej jakości outdoorowy powerbank. Oba mają podobne cechy, świetną jakość wykonania, charakterystyczne wzornictwo oparte na wyraźnych liniach oraz dwóch kolorach: czarnym i intensywnym pomarańczowym. Każdy z nich ma zintegrowaną latarkę o mocy 100 lm i jest zgodny z certyfikatem IP65. W praktyce zatem powerbanki są odporne na zachlapania i piasek, pod warunkiem, jednak jeśli wcześniej zamkniemy porty ładowania. Główna różnice w obu powerbankach to wielkość, pojemność akumulatora oraz oferowana moc.

Powerbank Xtorm XXR101 10000 mah

Pierwszy i mniejszy z nich, Xtorm XXR101, ma pojemność 10000 mah, moc 18W, i wagę 295 g. Powerbank wystarczy na naładowanie do pełna 3-4 smartfonów, w zależności od pojemności ich akumulatora. Mój iPhone 13 Pro ma pojemność 3095 mAh, więc będzie to nieco ponad 3 ładowania do pełna. Przy spokojnie zatem możemy wyjść w teren na weekend i nie mieć dostępu do prądu.

  • Pojemność: 10400 mAh
  • Typ baterii: Litowo-polimerowa
  • Wyjście: 1x USB-C PD 18W, 2x USB Quick Charge 3.0 18W
  • Wejście: 1x USB-C PD 18W
  • Waga: 295 g
  • Wymiary: 11,4 × 8,9 × 2,5 cm
  • Dodatkowa zawartość: Instrukcja obsługi, kabel USB ->USB-C

Powerbank Xtorm XXR101 10000 mAh

Sprawdź cenę
Fotoforma

Powerbank Xtorm XXR102 20 000 mAh

Na dłuższe wypady lub kiedy potrzebujemy ładować więcej urządzeń, lepiej sprawdzi się Xtorm XXR102 o pojemności 20 000 mAh, który wystarczy do naładowania aż do ośmiu smartfonów. Wraz z większą pojemnością, musimy się jednak liczyć dwa razy większą wagą i wielkością. Otrzymujemy tu także jeden dodatkowy port USB-C PD, a maksymalna moc powerbenka to 30W w technologii Power Delivery (zarówno wejście jak i wyjście). Możemy zatem nieco szybciej ładować.

  • Pojemność: 20 000 mAh/ 74 Wh
  • Typ baterii: Litowo-polimerowa
  • Wyjście: 1x USB-C PD 30W, 1x USB-C PD 15W, 2x USB Quick Charge 3.0 18W
  • Wejście: 1x USB-C PD 30W
  • Waga: 540 g
  • Wymiary: 18,8 × 8,9 × 2,5 cm
  • Dodatkowa zawartość: Instrukcja obsługi, kabel USB ->USB-C, zintegrowana latarka.

Powerbank Xtorm XXR102 Rugged 20000 mAh 30W

Sprawdź cenę
Fotoforma

Oba powerbanki są świetnie wykonane z wysokiej jakości materiałów. Mają gumowe osłonki na bokach, które mają chronić przed upadkami. Podoba mi się dodatek latarki, która może w praktyce mocno pomóc w czasie podróży. Na rogu każdego powerbenka, znajduje się przycisk, który włącza białe diody, wskazujące poziom naładowania. Diody są wyraźne, jasne i oczywiste. Trudno jest tu w zasadzie do czegokolwiek się doczepić. Oba produktu nie należą do najtańszych, ale płacimy za najwyższą jakość i spokój.

Mata oraz powerbanki mnie nie zawiodły i widzę je w swoim outdoorowym plecaku

Mata solarna Xtorm XAP275U 21W to interesujące akcesorium, które może się dobrze sprawdzić w czasie podróży w góry, do lasu, czy wszędzie tam, gdzie przez kilka dni, nie będziemy mieć dostępu do elektryczności. W przypadku krótkich wypraw lepiej chyba wyposażyć się w pojemny powerbank, jak testowane Xtorm Rugged 10000 mah czy większy Xtorm XXR102 Rugged 20000 mAh 30W. Ja w takich warunkach bywam bardzo żadna, żeby nie powiedzieć prawie nigdy, ale mimo to wpisuję sobie Xtorm XAP275U 21W na swoją listę zakupową. Dlaczego? Nie, nie chodzi o bycie gadżeciarzem (tak przynajmniej tłumaczę to żonie).

Od czasu wojny w Ukrainie, zająłem się na poważnie swoim plecakiem przetrwania. Zbieram do niego podstawowe narzędzia oraz prowiant na wypadek ucieczki — czy to w związku z kataklizmem, czy wojną. Mata solarna jest na wysoko na liście przedmiotów, które zamierzam do niego dokupić. Jest na tyle mała i lekka, że nie obciąży zbytnio plecaka, a w sytuacji kryzysowej, gdzieś w lesie czy innym miejscu na oddaleniu, może uratować życie. Albo przynajmniej sprawić, że będę mógł robić zdjęcia!

Przeczytaj także:

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Testy

Testy

Zhiyun Crane 2S – recenzja. Gimbal legenda w nowej odsłonie

Testy

Zabrałem DJI Action 2 na rower w góry. Praktyczny test nowej kamery sportowej

Testy

XTORM 130W Titan 27200 mAh – potężny powerbank dla nowoczesnych twórców

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco