Poradniki

Czy obiektyw kitowy jest do kitu? Podpowiadamy, jak go dobrze wykorzystać

Krzysztof Basel / 13.06.2022

Niektórzy mówią, że obiektywy kitowe są do niczego, a jeśli chcemy robić dobre zdjęcia, to musimy sięgnąć po jasne obiektywy stałoogniskowe. Oto powody, dla których to twierdzenie jest do kitu.

Beznadziejny, czyli do kitu? Raczej do zestawu

Jednymi z najbardziej popularnych uniwersalnych obiektywów typu zoom są tzw. obiektywy kitowe. Co to za szkła? Wiele osób myśli, że nazwa ta odnosi się do polskiego określenia „do kitu”, znaczącego „beznadziejny, nienadający się”. Tymczasem obiektyw kitowy to obiektyw sprzedawany w zestawie z aparatem. Zestaw to po angielsku kit, a „obiektyw kitowy” to kit lens, czyli „obiektyw z zestawu”. Wiele osób stawia znak równości pomiędzy „obiektywem z zestawu” a „obiektywem beznadziejnym, nienadającym się”. Czy słusznie?

Obiektywy kitowe świetnie sprawdzają się w czasie zdjęć na statywie przy długich czasach naświetlania i wysokiej wartości przysłony. Tu 30 sekund i f/13. Fot. Krzysztof Basel.
Obiektywy kitowe świetnie sprawdzają się w czasie zdjęć na statywie przy długich czasach naświetlania i wysokiej wartości przysłony. Tu 30 sekund i f/13. Fot. Krzysztof Basel.

Obiektywy kitowe to uniwersalne zoomy dodawane do aparatu na początek. To szkła małe i dosyć ciemne, często plastikowe. Jednak wbrew pozorom mają sporo zalet. Są tanie, nieduże, lekkie, mają szeroki zakres ogniskowych. To cechy idealne szczególnie na początku, kiedy dopiero uczymy się fotografii i/albo nie mamy możliwości kupić dodatkowych obiektywów.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Bez kitu… ani rusz, czyli zalety obiektywów kitowych.

Jest ich więcej, niż myślisz.

Dobra cena

Wśród zalet obiektywów kitowych fotografowie najczęściej wymieniają niską cenę. A to niezwykle istotny parametr na początku przygody z fotografią. Przykładowo, Canon M50 Mark II kosztuje ok. 2900 zł, a zestaw z obiektywem „kitowym” EF-M 15-45 mm to wydatek ok. 3100 zł. Różnica wynosi zaledwie 200 zł. Kiedy mówimy o pełnej klatce, dobrym przykładem będzie Panasonic Lumix S5, który kupimy za ok. 9600 zł za sam korpus. W parze ze świetnym „kitem” S 20-60 mm f/3.5-5.6, aparat kosztuje ok. 11 tys. zł.

Uniwersalność

Kit daje nam najbardziej popularne uniwersalne ogniskowe: od szerokiego kąta, świetnego do zdjęć krajobrazowych, po ogniskową dobrą do portretów. W odróżnieniu od obiektywów stałoogniskowych mamy też do dyspozycji wszystkie ogniskowe pomiędzy i możemy je płynnie zmieniać. To niezwykle przydatne rozwiązanie, szczególnie w czasie podróży, kiedy nie chcemy targać ze sobą masy sprzętu — i co chwilę się zatrzymywać, aby wymienić obiektyw. Dobry obiektyw kitowy w większości wypadków załatwi sprawę.

Obiektywy typu zoom, czyli także obiektywy kitowe, dają duże możliwości stosowania różnych kadrów. Tu szeroki kadr 24 mm. Fot. KB.
Obiektywy typu zoom, czyli także obiektywy kitowe, dają duże możliwości stosowania różnych kadrów. Tu szeroki kadr 24 mm. Fot. KB.
Korzystając z ogniskowej 85 mm, uzyskałem ciekawe przybliżenie, zupełnie zmieniając perspektywę i kadr. Fot. KB.
Korzystając z ogniskowej 85 mm, uzyskałem ciekawe przybliżenie, zupełnie zmieniając perspektywę i kadr. Fot. KB.
Uniwersalny obiektyw pozwoli uchwycić nie tylko detale, ale także pokazać szerszą perspektywę i kontekst. Fot. KB.
Uniwersalny obiektyw pozwoli uchwycić nie tylko detale, ale także pokazać szerszą perspektywę i kontekst. Fot. KB.

Sensowna jakość obrazu 

Współczesne obiektywy kitowe oferują naprawdę sensowną jakość obrazu. Po przymknięciu do f/5.6–8 są niezwykle ostre, czasami nawet ostrzejsze niż wiele droższych modeli, nawet na brzegach kadru. 

Solidny obiektyw kitowy jest ostry w całym kadrze. Tu wycinek 100% ze zdjęcia wykonanego kitem M.Zuiko Digital ED 14–42 mm F3.5–5.6 EZ Pancake przy f/5.6. Fot. KB.
Solidny obiektyw kitowy jest ostry w całym kadrze. Tu wycinek 100% ze zdjęcia wykonanego kitem M.Zuiko Digital ED 14–42 mm F3.5–5.6 EZ Pancake przy f/5.6. Fot. KB.

Mała waga i rozmiary

Waga kitowego obiektywu to często ok. 100 g. Wraz z niedużym korpusem, jak np. Canon EOS M50 Mark II, otrzymujemy zestaw ważący zaledwie ok. 500 g, który w dodatku oferuje szeroki zakres ogniskowych. Tego nie da się osiągnąć, korzystając z innych obiektywów.

Dlaczego minusy obiektywów kitowych nie są już tak istotne jak kiedyś?

Współczesne aparaty są wyposażone w dużo bardziej zaawansowane matryce o wyższych rozdzielczościach. Zdjęcia nimi wykonane są zdecydowanie lepszej jakości, mają mniej szumów, a więcej detali. Nowoczesne sensory sprawiają, że obrazek z kitowych obiektywów jest lepszy. Możemy stosować wyższe czułości ISO niż kiedyś, bez obawy o wysokie szumy.

Jedno z moich ulubionych zdjęć wykonałem zwykłym obiektywem „kitowym", podczas spontanicznego spaceru na wrocławskim „Manhattanie”. Fot. KB.
Jedno z moich ulubionych zdjęć wykonałem zwykłym obiektywem „kitowym”, podczas spontanicznego spaceru na wrocławskim „Manhattanie”. Fot. KB.

Niskie wartości przysłony też nie dla każdego muszą być przeszkodą. Nowoczesne aparaty, oferują coraz lepsze systemy stabilizacji matryc. A to oznacza, że możemy obniżyć czasy naświetlania i uzyskać lepiej naświetlone fotografie, kiedy warunki są kiepskie. Bez ryzyka poruszenia zdjęcia.

Mówi się, że obiektywem kitowym nie można zrobić zdjęć z pięknym bokeh. To zdjęcie wykonane z przysłoną f/5.6 przy ekwiwalencie ogniskowej ok. 80 mm pokazuje, że jednak można. Obiektywy kitowe z pewnością dadzą rozmycie tła dużo bardziej efektowne i naturalne niż w jakimkolwiek smartfonie. Fot. KB.
Mówi się, że obiektywem kitowym nie można zrobić zdjęć z pięknym bokeh. To zdjęcie wykonane z przysłoną f/5.6 przy ekwiwalencie ogniskowej ok. 80 mm pokazuje, że jednak można. Obiektywy kitowe z pewnością dadzą rozmycie tła dużo bardziej efektowne i naturalne niż w jakimkolwiek smartfonie. Fot. KB.

Postęp jest także widoczny w oprogramowaniu — zarówno aparatów, jak i programów do obróbki zdjęć. Najnowsze algorytmy potrafią działać cuda przy korekcji wad optycznych już w samym aparacie.

Mimo wszystko „kity” mają swoje wady

Największą wadą obiektywów kitowych jest niska jasność (światłosiła zazwyczaj powyżej f/4), duża głębia ostrości i przeciętna jakość wykonania. O ile oczywiście na głębi ostrości nam zależy, bo przecież nie zawsze jest ona pożądana. Niektórym rozmycie tła oferowane przez kity w zupełności wystarczy. Chcąc mieć jasne szkła, które wspaniale rozmywają tło, musimy zainwestować w jasne obiektywy stałoogniskowe. Nie każdy „kit” jest ostry, albo daje rozsądną jakość obrazu dopiero po przymknięciu do f/8. Prawda jest taka, że kit to obiektyw dobre na sam początek, kiedy dopiero uczymy się fotografii czy filmowania, albo nasze wymagania nie są zbyt wygórowane. Jeśli z czasem zechcemy się rozwijać, to prędzej czy później, trzeba będzie sięgnąć po lepsze szkło: czy to jasny zoom, czy obiektyw stałoogniskowy. W jednym i drugim przypadku mamy dla was szereg artykułów, które pomogą wam wybrać model dla siebie.

DOWIEDZ SIĘ WIĘCEJ:

Jak mądrze wykorzystać obiektyw kitowy? Pamiętaj, że to nie obiektywy robią zdjęcia. Robisz je Ty

Jeśli nie bierzemy pod uwagę mocno specjalistycznych rodzajów fotografii, jak zdjęcia reklamowe na billboardy czy ujęcia przyrody z dalekich odległości, każdym sprzętem można zrobić dobre zdjęcia. Także obiektywem kitowym. Wiele zależy oczywiście od kreatywności, odpowiedniego podejścia do tematu oraz nauki. Obiektywy kitowe w tej nauce pomagają.

Jedną z technik zabawy formą jest poszukiwanie symetrii, ciekawych kształtów, linii czy faktur w otaczającej nas rzeczywistości. Warto mieć aparat zawsze przy sobie i pracować nad postrzeganiem świata w inny sposób. Fot. KB.
Jedną z technik zabawy formą jest poszukiwanie symetrii, ciekawych kształtów, linii czy faktur w otaczającej nas rzeczywistości. Warto mieć aparat zawsze przy sobie i pracować nad postrzeganiem świata w inny sposób. Fot. KB.

Umożliwiają poznanie samego siebie oraz ogniskowych, na jakich najczęściej fotografujemy, co pomoże przy wyborze kolejnych, bardziej specjalistycznych obiektywów. Sprawiają też, że ograniczenia technologiczne przestają być dla nas barierą nie do przejścia. Zamiast martwić się o brak światła f/1.2, staramy się tak zrobić zdjęcie, aby było dobre nawet na f/5.6. Uczymy się odpowiednio naświetlać fotografie, aby były mniej zaszumione. Skupiamy się bardziej na kompozycji, szukamy kreatywnych sposobów na ciekawe fotografie. 

Czas, w którym mamy do dyspozycji tylko jeden kitowy obiektyw, to czas, w którym możemy się wiele nauczyć. Naukę tę wykorzystamy, kiedy sięgniemy po obiektywy specjalistyczne, jak np. jasne stałoogniskowe. Wbrew opinii wielu obiektywem kitowym można zrobić dobre zdjęcia. Nie dajmy sobie wmówić, że jest inaczej.

Polecane zestawy na początek z obiektywem „kitowym”:

Canon EOS M50 II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nikon Z50

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sony A6400

Sprawdź cenę
Fotoforma

Olympus OM-D E-M10 Mark IV

Sprawdź cenę
Fotoforma

Fujifilm X-S10

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS RP

Sprawdź cenę
Fotoforma

Panasonic Lumix S5

Sprawdź cenę
Fotoforma

Panasonic Lumix G80

Sprawdź cenę
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Poradniki

Wybraliśmy najlepsze pełnoklatkowe bezlusterkowce do 10 tys. zł

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco