Poradniki

Czego naprawdę potrzebujesz do nagrywania filmów?

Marek Rypiński / 27.06.2021



Obecnie na rynku jest tyle sprzętu filmującego, że można się pogubić. Sklepy kuszą kamerami, aparatami, wymienną optyką, mikroportami, oświetleniem i wieloma innymi. Na współczesnego filmowca czyha dziś mnóstwo decyzji. Zmierzmy się z tym tu i teraz!

Czy naprawdę potrzebujesz całej góry sprzętu, żeby zacząć filmować i realizować swoje wizje ruchomego obrazka? Czasem tak, ale to wszystko zależy od tego, co chcesz robić i jaki efekt chcesz osiągnąć. Czasami wystarczy tylko jedno urządzenie i masz wszystko, czego ci trzeba!

Filmowanie, tak jak fotografia, ma mnóstwo dziedzin. Dokument, fabuła, reklama, teledysk, live, reportaż i wiele innych. Wszystkie te formy trzeba czymś nakręcić, ale każdą z nich czymś zupełnie innym. Nie znaczy to jednak, że jednym urządzeniem nie zrobimy kilku różnych form, zrobimy! Uniwersalnych rozwiązań nie ma zbyt wielu, ale można je znaleźć.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Dlaczego przy wyborze aparatu, nie warto kierować się wyłącznie cenę?

Do rzeczy! Pełna klatka czy APS-C, a może jeszcze coś innego?

Możliwości jest kilka i każda ma coś ciekawego do zaoferowania. Full Frame złapie nam nieco więcej światła i da ładniejszy bokeh. Marki Sony, Canon, Nikon i Panasonic mają oczywiście w swoich stajniach filmujące aparaty z pełną klatką. Wiele z nich to dość uniwersalne rozwiązania, jak np.: Sony A7 III, Canon R5, Nikon Z6 II czy Panasonic S5. Wszystkie wymienione puszki to bezlusterkowce, które powinny zadowolić większość osób, chcących mieć aparat wielozadaniowy. Niestety aparaty i obiektywy pełnoklatkowe są często nieco droższe od swoich mniejszych braci.

W filmowaniu format APS-C nazywany też czasem Super35 (choć to nie do końca ten sam rozmiar matrycy), zdobył zdecydowanie większą popularność. To obecnie pewnego rodzaju złoty środek. Mamy tu ładny bokeh, światła jest zazwyczaj wystarczająco dużo, sam aparat jest tańszy, mniejszy i lżejszy, a optyka nie wyczyści portfela do zera. W tej klasie jest całkiem sporo, bardzo fajnych aparatów i kamer. Sony A6400, Sony A6600, Fujifilm X-T4, X-S10, Blackmagic Pocket, Nikon Z50 i Canon z serii M to tylko top tego, co można kupić z tą właśnie matrycą.

Fujifilm X-S10 z matrycą APS-C to jeden z najlepszych aparatów do vlogowania.
Fujifilm X-S10 z matrycą APS-C to jeden z najlepszych aparatów do vlogowania.

W przypadku konfrontacji pełna klatka kontra APS-C i filmowych aspektów tych formatów spokojnie możemy wybierać oba do kręcenia teledysków, reklamówek, dokumentów, filmów przyrodniczych, imprez okolicznościowych i fabuł. Oba formaty powinny dać nam zadowalające efekty. Firmy Olympus czy Panasonic oferują nam także bezlusterkowce z matrycą micro 4/3. Taka wielkość matrycy bardzo fajnie sprawdza się w filmowaniu. Aparaty są lekkie, nie grzeją się, mają zazwyczaj skuteczniejszą stabilizację matrycy (ze względu na jej gabaryt), teoretycznie bateria również powinna pozwolić na zdecydowanie więcej. Niestety, sensor M4/3 nieco gorzej radzi sobie w słabym oświetleniu.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jak z Sony A7 III i innych bezlusterkowców zrobić kinową bestię? Recenzja akcesoriów SmallRig

Poza aparatami producenci mają dla nas całą gamę ciekawych kamer.

I tu znów dochodzimy do sytuacji, w której coś trzeba wybrać. Każda kamera da nam coś innego. Aspektów i zmiennych jest tak wiele, że wypisanie ich w krótkim tekście nie jest możliwe. Ogólnie rzecz biorąc, można skupić się na tym, jaki materiał „wypluje” nam kamera, czy będzie on już gotowy do pokazania, czy wymagać będzie obróbki, kolorowania, a co za tym idzie, większej wiedzy i czasu, by to wszystko ogarnąć. Tu zmierzymy się też z wielkością materiału, jego montażem i przechowywaniem. Pamiętajmy, żeby nie wybierać armaty do polowania na komary. Bardzo łatwo jest przestrzelić się z zakupem.

Dajmy na to, chcę kręcić vlogi. Nie wybiorę zatem do tego np.: kamery Blackmagic, bo wiązałoby się to z kolejnymi zakupami (dyski, zasilanie, klatka to akcesoriów itd.). Producenci oferują świetne aparaty do vlogowania, do których dokupimy obiektywy do vlogowania. To rozwiązania, nad którymi z pewnością warto się zastanowić, żeby nie narobić sobie kłopotów. To samo dotyczy celów reporterskich. Są kamery przeznaczone do tego celu i warto się tego trzymać, żeby mieć szybkie i sensowne rozwiązanie. Mają najczęściej mniejsze matryce (np.: 1 cal lub mniejszą) i wbudowaną optykę. W tych kamerach nie chodzi o artystyczne doznania, ale o szybkość i łatwość użycia oraz o gotowy do użycia obrazek, prosto z kamery.

Nakręcenie odpowiedniego obrazka to jedno, a nagranie dźwięku to już kolejna para kaloszy.

Tu producenci znów zasypują nas ogromną ilością sprzętu. Od mikrofonów krawatowych jak Boya BY-M1, Rode Lavalier, przez mikrofony nakamerowe, rekordery, aż po zastawy bezprzewodowe. Tu znów wszystko zależy od tego, co i jak robimy. Często zadawane jest pytanie „co jest lepsze?”. Otóż nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to pytanie, bo lepsze jest to, co lepiej nam się sprawdzi. I tak do szybkich strzałów reportażowych, gdzieś w mieście, bez możliwości ustawienia sobie wszystkiego na spokojnie, najlepiej sprawdzi się pewnie nakamerowy mikrofon kierunkowy, tzw. shotgun. Takich mikrofonów jest rzecz jasna całe mnóstwo, np.: Rode z serii NTG, VideoMic Pro, Sennheiser MKE 400, Shure VP83, Saramonic Soundbird V1 i wiele innych. Każdy da nam nieco inną jakość i rodzaj brzmienia. Najlepiej posłuchać sobie testów na Youtube i wybrać to, co najbardziej nam się podoba.

Mikrofon kierunkowy Sennheiser MKE 400

Do sytuacji, które spokojnie możemy sobie zaaranżować, poinstruować osoby nagrywane i panować nad otoczeniem, możemy wybrać rekorder, np. Tascam DR-40X czy DR-44WL, ewentualnie bezprzewodowe mikroporty. No i tu, już klasycznie, możliwości jest wiele. Do profesjonalnych zastosowań, takich jak broadcast wybierzemy z pewnością sprzęt klasy Sennheisera EW 112 P G4 czy Sony UWP-D21. Jeśli nagrywamy na potrzeby internetu, spokojnie możemy celować w półkę nieco tańszą, np. Saramonic UwMic9 czy RODELink Filmmaker Kit.

PRZECZYTAJ TAKŻE: Jaki mikrofon jest najlepszy dla youtubera i filmowca z niskim budżetem?

Obrazek i dźwięk to podstawowe aspekty, na których trzeba się skupić podczas filmowania. Podstawowe, ale nie jedyne.

Pozostają kwestie zasilania, stabilizacji, oświetlenia, podglądu na planie i wiele, wiele innych, ale o tym w następnym odcinku… A tak na poważnie, jeśli planujecie od podstaw budować swoją bazę sprzętową do filmowania lub jeśli macie już jakieś fundamenty i nie wiecie, w którą stronę ruszyć, warto pytać i nie wydawać pieniędzy na rzeczy, których nie potrzebujecie.

Masz pytania o sprzęt do filmowani? Pisz do mnie!

Jako nowy opiekun marek wideo w Fotoformie, jestem do waszej dyspozycji i chętnie doradzę. W razie pytań piszcie do mnie śmiało! Zapraszam także do odwiedzania działu filmowanie na stronie Fotoforma.pl.

Marek Rypiński

Tagi:

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Poradniki

Wybraliśmy najlepsze pełnoklatkowe bezlusterkowce do 10 tys. zł

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco