Testy

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM – test obiektywu dla podróżników i nie tylko

Krzysztof Basel / 20.09.2022

Mały, lekki, świetnie wykonany, a do tego oferuje bardzo dobrą jakość obrazu. Gdzie jest haczyk? Obiektyw Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM, który przetestowałem w Portugalii, ma ich kilka i dobrze sobie z tego zdawać sprawę.

Oferta obiektywów Canon RF jest coraz większa. Znajdziecie tam zarówno obiektywy niedrogie, małe i lekkie, jak i bezkompromisowe narzędzia dla profesjonalistów. Testowany Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM na pierwszy rzut oka jest gdzieś pośrodku, chociaż pod wieloma względami bliżej mu jednak do szkieł z wyższej półki. To obiektyw o parametrach, jakich inne systemy nie mają, co tylko potwierdza, że Canon stara się prezentować unikatowe szkła. Jak Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM sprawuje się w praktyce? Sprawdziłem go w czasie pobytu w Portugalii.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Jakość wykonania jak na nową „Elkę” przystało

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM został wykonany i zaprojektowany niemal wzorowo. Podobnie z resztą, jak inne nowe szkła RF z serii „Canon L”. Zoom jest uszczelniony i odporny na zachlapania, czy pył. Jakość zastosowanego tworzywa robi bardzo dobrze wrażenie.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM – test

Obiektyw ma trzy pierścienie, które można łatwo wyczuć bez patrzenia. Zmiana ogniskowej ma wyraźne podwyższenie w połowie. Środkowy pierścień ustawiania ostrość jest płaski, ale nieco cieńszy. Najbardziej wysunięty na przód pierścień sterujący ma z kolei inną fakturę oraz przyjemny, precyzyjny skok. Jak w każdym szkole Canon RF, pierścień ten można programować i ustawiać jeden z trzech parametrów Tv/Av/ISO lub zmienić tryb AF. Nie zabrakło także dwóch dźwigni: AF/MF oraz IS ON/OFF. To wszystko sprawia, że korzystanie z tego obiektywu to po prostu przyjemność.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test
Każdy z pierścieni obiektywu Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM ma inną szerokość i fakturę, dzięki czemu z łatwością je rozpoznamy, bez patrzenia.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM waży 540 g, a jego rozmiary to 84.1 × 99.8 mm. Jest zatem wyraźnie lżejszy oraz mniejszy od jaśniejszego zoomu Canon RF 15-35mm F2.8L IS USM.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM ma średnicę filtra 77 mm, podobnie jak inne szkła Canon RF ze światłem f/4.

Średnica filtra wynosi 77 mm, więc można spokojnie stosować popularne filtry. Obiektyw nie rotuje przy zmianie ogniskowej, więc fotografowie krajobrazu czy filmowy będą zadowoleni.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM jest uszczelniony przez wilogicą, pyłem czy kurzem.

Warto zauważyć, że w systemie Canon, mamy też kilka innych szkieł ze światłem f/4 i średnicy 77 mm: RF 24-105 mm f/4 i 70-200 mm f/4. Kiedy dołożymy do tego opisywany szerokokątny zoom, wyjdzie, że otrzymujemy zestaw o zakresie 14-200 mm f/4. Nie jest to może najbardziej spójny pod względem ogniskowych zestaw, ale jednak ciekawy i zdecydowanie tańszy obraz lżejszy niż odpowiedniki f/2.8.

Canon EOS R6 + Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM, fot. Krzysztof Basel.

Dobry AF i wydajna stabilizacja sprawiają, że to bardzo uniwersalny obiektyw

Za ustawianie ostrości w obiektywie Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM odpowiada cichy silnik Nano USM. Autofokus testowałem z dwoma korpusami: Canon EOS R6 oraz Canon EOS R5C. W obu radził sobie bardzo dobrze, ustawiając ostrość w mgnieniu oka i trafnie. Nie mam uwag do pracy w trybie ciągłym, więc szkło sprawdzi się też w fotografii reportażowej czy sportowej.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM test

W obu aparatach wzorowo działało wykrywanie i śledzenie twarzy czy oczu, a przy nagrywaniu nie słychać pracy AF. Dodatkowo obiektyw jest wyposażony w system optycznej stabilizacji, której wydajność producent określa na do 5,5 EV, a nawet 7 EV, jeśli obiektyw podłączymy do aparatu ze stabilizacją matrycy. Kiedy do tego dodamy nieduże rozmiary, niską wagę, to otrzymujemy świetne szkło do vlogowania.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM test

Obiektyw Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM wyróżnia się też na tle innych szkieł szerokokątnych małą minimalną odległością ostrzenia, która wynosi zaledwie 20 cm, bez względu na ogniskową. Mówimy tu o odległości od matrycy aparatu, zatem w praktyce zatem zoom pozwala na ostrzenie obiektywów znajdujących się tuż przed przednią soczewką, a maksymalne powiększenie wynosi x 0,38. To fajna wiadomość dla podróżników czy fotografów krajobrazu, którzy chcę nieco urozmaicić swój materiał, fotografując/filmując detale z bliska.

Canon EOS R6 + Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM, fot. Krzysztof Basel.

Jakość obrazu: najgorsza winieta, jaką widziałem, ale…

W konstrukcji optycznej obiektywu zastosowano 16 elementów w 12 grupach. Trzy z nich to elementy o super niskiej dyspersji, a jeden podwójnie asferyczny, dzięki czemu obiektyw ma mieć minimalną aberrację i świetną rozdzielczość w całym kadrze. Powłoki SWC i ASC mają z kolei eliminować odblaski, flary i ghosting. Tyle teorii, czas na praktykę.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM test

Jakość obrazu jest wyśmienita w centrum kadru przy 14 mm już przy f/4 i całkiem dobra w rogach. Jak na tak szeroki kąt, powiedziałbym nawet, że zaskakująco dobra, bo wiele szkieł tego typu bardzo mydli w rogach. Wystarczy domknąć do f/5.6, aby jakość obrazu jeszcze wzrosła. Mam wrażenie, że obiektywu najlepiej sobie przy 24 mm, a odrobinę gorzej przy 35 mm. Tak czy inaczej, ogólna jakość zdjęć z tego obiektywu, jest bardzo dobra nawet na f/4, a wyśmienita przy wyższych przysłonach do f/11. A przecież na takich zazwyczaj fotografujemy krajobrazy.

Obiektyw dobrze radzi sobie z aberracją chromatyczną, flarami, czy odblaskami. Żaden z tych elementów nie sprawił mi problemów w czasie testów.

Canon RF 14-35 mm F/4 to jeden z tych obiektywów, które bez systemowej korekcji, niestety nie istnieją. Dystrosja czy winieta, są bez korekcji to mały koszmarek. Przekonałem się o tym, dopiero kiedy zgrałem zdjęcia na dysk komputera i otworzyłem je w Lightroomie, który pokazał zdjęcia bez korekcji.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 14 mm f/4 bez korekty.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 14 mm f/4 z korektą dystorsji i winiety.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 14 mm f/4 z korektą dystorsji i winiety + obróbka.

Przy 14 mm, winieta jest ogromna. Rogi są po prostu czarne. Początkowo, miałem wrażenie, że to wina zastosowanego filtra. Nic z tych rzeczy: następnego dnia okazało się, że czarne rogi są widoczne także na zdjęciach bez filtra. Doskwierała także wyraźnie widoczna dystorsja. Co ciekawe, na podglądzie czy wizjerze widziałem zdjęcia bez winiety, a to dlatego, że korpus automatycznie włącza korekcję dystorsji, a korekcję winiety miałem włączoną już wcześniej.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 24 mm f/11 z korektą dystorsji i winiety + obróbka.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 24 mm f/11 z korektą dystorsji i winiety.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 24 mm f/11 bez korekty.

Przy 24 i 35 mm winieta jest dużo mniejsza, ale wciąż widoczna. Dobra wiadomość jest taka, że z włączoną korekcją, czy to w aparacie, czy w Lightroomie, winieta praktycznie nie występuje, a dystorsja jest pod kontrolą.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 35 mm f/4 bez korekty.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 24 mm f/4 z korektą dystorsji i winiety.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM @ 24 mm f/4 z korektą dystorsji i winiety + obróbka.

Sprzętowi puryście zapewne będę marudzić pod wąsem, że obiektywy są coraz droższe, a w dodatku dostajemy konstrukcje, które bez profilu korekcyjnego, nie nadają się do zdjęć. Nie jest to zarzut pozbawiony sensu z teoretycznej strony, ale w praktyce komu korekcja przeszkadza? Poza tym to wcale nie jest tak, że pojawiają się tylko drogie obiektywy. Wystarczy spojrzeć na szeroką stałkę Canon RF 16 mm f/2.8 STM, które garściami czerpie z profili korekcji.

Wróćmy jednak do testowanego Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM. Poza winietą i dystorsją nie widzę w tym szkle większych problemów optycznych.

Canon EOS R6 + Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM, fot. Krzysztof Basel.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM — czy warto? Podsumowanie

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM jest obiektywem, który świetnie uzupełnia ofertę systemu Canon EOS R. To wymarzone szkło dla podróżników, fotografów krajobrazu, ale też osób nagrywających vlogi. Moim zdaniem do tych zadań sprawdzi się nawet lepiej, niż teoretycznie lepszy obiektyw Canon RF 15-35mm F2.8L IS USM. Przysłona f/4 w takich zastosowaniach w zupełności wystarcza, a zyskujemy nie tylko na cenie (ok. 8000 zł vs 11 000 zł), ale też niższej wadze, rozmiarach, czy odrobinę szerszej ogniskowej.

To niezwykle uniwersalny obiektyw, który polubiłem za ogromne możliwości. Świetnie sprawdzi się w fotografii krajobrazowej, ale też w rękach podróżników: zarówno fotografów, jak i vlogerów czy podróżników. Uwielbiam jego szeroki zakres ogniskowych, który umożliwia wykonanie spektakularnych kadrów krajobrazowych (14-24 mm), ale też bardziej klasycznych ujęć reportażowych, a nawet detali czy szerokich portretów (35 mm). Przysłona f/4 w zupełności wystarczy przy ujęciach krajobrazowych, kiedy zazwyczaj i tak przymykamy do f/9-11 czy przy nagraniach vlogowych. Obiektyw dobrze leży nawet z mniejszymi korpusami, jak Canon EOS R czy R6. Jest też wzorowo wykonany i ma pełne uszczelnienia.

Czy to wszystko warte jest ceny ok. 8500 zł bez promocji? Będąc szczerym, w systemie Canon RF nie mamy w zasadzie wyboru, jeśli zależy nam na uniwersalnym, szeroki zoomie. Alternatywy są skrajne: albo sięgamy po wspomniany wcześniej zoom Canon RF 15-35mm F2.8L IS USM, który jest jeszcze droższy lub malutką stałkę Canon RF 16 mm f/2.8 STM, która nie jest tak dobra optycznie i jeszcze gorzej radzi sobie z dystorsją bez korekty, ale kosztuje zaledwie ok. 1200 zł.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM - test. Zdjęcia przykładowe po korekcie i obróbce.
Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM – test.

Być może z czasem pojawi się jeszcze jakaś stałoogniskowy, szeroki obiektyw, ale nie liczyłbym na konkurencję ze strony firm trzecich, jak Sigma czy Tamron. Canon ich po prostu nie dopuszcza. To może poszukać szkła z bagnetem EF i podłączyć przez adapter? Tu też różowo nie jest. Lustrzankowy odpowiednik sprzed lat, Canon EF 16-35 mm f/4L IS USM, to wydatek ok. 7000 zł. Za stosunków niewiele mniej, otrzymujemy starsze, większe, cięższe i nieco węższe szkło, do którego jeszcze trzeba dołączyć adapter. Serio, nie widzę tu alternatywy, dlatego często podkreślam, że decyzja o wejściu w dany system, powinnna być podejmowana po przeanalizowaniu oferty obiektów.

Nie zrozumcie mnie źle: Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM jest bardzo dobrym szkłem, które zostało wycenione adekwatnie do swoich możliwości, oraz konkurencyjnych propozycji marki Canon. Po prostu będzie raczej poza zasięgiem przeciętnie zarabiającego fotografa, czy podróżnika, który robi zdjęcia od święta. Takie osoby powinny raczej skierować swoją uwagę na system Sony, w którym znajdą dużo większy wybór różnych, w tym tańszych szkieł. Dobrym przykładem jest tu Sigma 16-28mm f2.8 DG DN Contemporary, którą sam testowałem w podróży do Włoch czy Tamron 11-20mm F2.8 Di III-A RXD, który kosztuje połowę tego, co RF 14-35 mm f/4.

Jeśli jednak cena obiektywu nie jest przeszkodą, albo traktujesz ten zakup jako narzędzie do zarabiania, Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM może być dobrym wyborem: zarówno do fotografii jak i filmowania. Sam korzystałem z niego przez 3 tygodnie w Portugalii, tworząc treści na nasz kanał jak i robiąc zdjęcia. Zapiąłem go też do Canona R5C na gimbalu, aby nagrać relację z targów dla klienta. W obu zastosowaniach sprawdził się bardzo dobrze, stanowiąc świetne uzupełnienie dla jasnej stałki RF 35 mm f/1.8.

Canon RF 14-35 mm f/4L IS USM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon RF 16 mm f/2.8 STM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EF 16-35 mm f/4L IS USM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R6

Sprawdź cenę
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Testy

Testy

Zhiyun Crane 2S – recenzja. Gimbal legenda w nowej odsłonie

Testy

Zabrałem DJI Action 2 na rower w góry. Praktyczny test nowej kamery sportowej

Testy

XTORM 130W Titan 27200 mAh – potężny powerbank dla nowoczesnych twórców

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco