Testy

Canon EOS R to dzisiaj lepszy aparat niż w dniu premiery 

Krzysztof Basel / 31.01.2021

Canon EOS R już w dniu premiery był interesującym aparatem. Dzisiaj jest nawet ciekawszą propozycją do zakupu. Oto kilka powodów, dlaczego uważam, że to wciąż jeden z najfajniejszych aparatów na rynku. 

PRZECZYTAJ TAKŻE: Długo wyczekiwane Canon EOS R5 i Canon EOS R6 w naszych rękach!

Canon EOS R to pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec tej marki zaprezentowany we wrześniu 2018 r. Od tego czasu do oferty japońskiej firmy wskoczyło kilka kolejnych modeli: niedrogi Canon EOS RP, uniwersalny Canon EOS R6 i profesjonalny Canon EOS R5 z wideo 8K i zdjęciami o rozdzielczości 45 megapikseli. Mimo ponad dwóch lat na karku i kilku nowszych acaratów tej serii Canon EOS R to wciąż interesujący aparat, po który warto sięgnąć nawet bardziej, niż kiedyś. Co sprawia, że tak uważam?

Canon EOS R

Sprawdź cenę
Fotoforma

Ulepszenia z czasem – dużo lepszy autofokus

Canon EOS R miał pewne problemy tzw. wieku dziecięcego tuż po premierze. Z biegiem czasu, producent wydawał kolejne aktualizacje oprogramowania wewnętrznego, które zdecydowanie ulepszyły ten model. Jednym z najważniejszych usprawnień jest praca autofocusa. Nowy firmware sprawił, że autofokus ciągły jest dużo szybszy i skuteczny. Wprowadzono również dobrze działające funkcje śledzenia obiektów oraz rozpoznawanie oczy (Eye–AF). To bardzo istotne elementy każdego aparatu. Dzięki aktualizacjom EOS R dorównał do czołowych modeli w swojej klasie.

Canon EOS R opinie test

Autofokus w trybie fotograficznym jest chwalony od samego początku. Aparat wykorzystuje system detekcji fazy na matrycy w technologi CMOS Dual Pixel AF, który ma aż 5655 punktów AF pokrywających 88% powierzchni kadru w poziomie i 100% w pionie. W praktyce działa szybko, skutecznie i precyzyjnie, stanowiąc mocny punkt tego pełnoklatkowego bezlusterkowca. Co więcej, Canon EOS R ma autofocus działający od –6 EV dla obiektywów f/1.2.

Canon EOS R + RF 85 mm f/1.2 z EyeAF, fot. Łukasz Skwiot

Świetna ergonomia i jakość wykonania

Canon od lat słynął ze wzorowej ergonomii oraz jakości wykonania wielu lustrzanek. Dziś tę tradycję kontynuuje w bezlusterkowcach. Takie modele jak Canon EOS R5 i R6 mocno nawiązują do cyfrowych lustrzanek. Aparat Canon EOS R jest natomiast nieco mniejszy oraz oferuje trochę odmienioną, odświeżoną ergonomię przy zachowaniu wzorowej jakości wykonania.

Canon EOS R opinie test

Canon EOS R to jeden z najlepiej wykonanych aparatów na rynku. Zarówno wzornictwo, jak i dobór materiałów oraz samo wykonanie każdego egzemplarza stoi na wysokim poziomie. Aparat nie jest wielki, ale na niezwykle dobrze wyprofilowany uchwyt z przodu. Mamy dwie tarcze funkcyjne, wyraźny przycisk sterowania trybem wideo, duży spust i masę mniejszych, ale istotnych przycisków. Elementem niespotkanym w żadnym innym korpusie, jest dotykowy slider o ogromnej liczbie funkcji, które można mu przypisać. Jedna z ostatnich aktualizacji oprogramowania wewnętrznego dodała funkcję blokady paska. Dzięki temu unikniemy możliwości przypadkowego dotknięcia paska i niekontrolowanej zmiany parametrów.

Canon EOS R opinie test

Dużym plusem jest całkiem sporych rozmiarów czarno-biały, podświetlany ekran na górnej ściance, na który można sprawdzić najważniejsze parametry. Do tego mamy tu świetnej jakości ekran dotykowy o przekątnej 3,15 cala i rozdzielczości około 2,1 mln punktów. Wyświetlacz ma mocowanie umożliwiające jego odchylanie o 170° w pionie i poziomie, dzięki czemu aparatem można fotografować z podglądem na żywo pod wieloma kątami oraz z łatwością nagrywać vlogi. Całość uzupełnia bardzo dobry cyfrowy wizjer OLED o rozdzielczości 3,69 mln pikseli.

Canon EOS R opinie test

Kwestią, na którą warto zwrócić uwagę, jest sposób wyboru punktów AF. Canon EOS R nie ma wprawdzie dedykowanego joysticka, jak Canon EOS R5 czy R6, ale ma przypisaną tę funkcję okrągłemu przyciskowi wielofunkcyjnemu. Możemy także korzystać z ekranu dotykowego lub zamienić go w panel dotykowy do sterowania punktami AF, kiedy aparat jest przy naszym oku. Sam byłem krytykiem takiego rozwiązania i długo uważałem, że ten element dyskwalifikuje ergonomię tego korpus. Do czasu, aby nie wziąłem go na dłużej w dłonie. W praktyce fotografowało mi się nim świetnie, a brak joysticka, nie stanowił problemu. Canon EOS R ma w sobie coś niezwykłego, co sprawia, że tworzeniem tym korpusem to czysta przyjemność.

Robert Lewandowski. Canon EOS R + RF 85 mm f/1.2 z EyeAF, fot. Łukasz Skwiot

Jakość obrazów sprawia, że „zdjęcia robią się same”

Canon EOS R ma pełnoklatkową matrycę o rozdzielczości 30,3 megapiksela oraz wydajny nowy procesor obrazu DIGIC 8. Aparat pozwala na fotografowanie z prędkością do 8 kl./s w trybie One-Shot, lub do 5 kl./s w trybie ciągłym z czułością w zakresie 100–40000.

Tyle specyfikacji. W praktyce fotografie mają charakterystyczne dla aparatów tej marki kolory, a w parze z nowymi obiektywami, genialną plastykę. Canon EOS R wykonuje zdjęcia, które często nawet bez obróbki po prostu dobrze wyglądają, co zdecydowanie ułatwia pracę z tymi obrazami.

Canon EOS R opinie test
Canon EOS R to jeden z najlepszych aparatów do vlogowania

Do tego rozdzielczość matrycy 30,3 Mpix to obecnie taki złoty środek – na tyle duża, żeby móc spokojnie kadrować i mieć świetnie oddane detale, a nie aż tak duża, jak np. Canonie ROS R5, dzięki czemu nie obciąża aż tak bardzo komputera. To przekłada się na szybszą i przyjemniejszą obróbkę. Skoro już o obróbce mowa. Fotografie zapisane w formacie RAW z EOS-a R dają spore możliwości wyciągania z cieni, są plastyczne i zniosą spore kontrasty. Matryca dobrze radzi sobie również z szumami. Obrazy są spokojnie używalne do czułości ISO 6400.

Co z filmami? Canon EOS R oferuje wideo 4K 30 kl./s lub Full HD 60 kl./s. W trybie 4K mamy niestety crop x1.74, co mocno zawęża perspektywę. Plastyka obrazu jest świetna, mamy także płaski profil C-Log czy Focus Peaking. Jakość obrazu 4K jest solidna i wyśmienita w Full HD. Aparat nagrywa wewnętrznie w 4:2:0 8-bit lub zewnętrznie przez HDMI 4:2:2 10-bit. Canon EOS R to dobre narzędzie do filmowania, ale i jeden z najlepszych aparatów do vlogowania.

Canon EOS R + RF 85 mm f/1.2 z EyeAF, fot. Łukasz Skwiot

Coraz więcej obiektywów w systemie

Wraz z debiutem pierwszego pełnoklatkowego bezlusterkowca tej marki we wrześniu 2018 roku, system natywnych obiektywów EOS RF był dosyć mały. Po ponad dwóch latach sytuacja jest zupełnie inna, a z czasem będzie jeszcze lepiej. Z zeszłym roku firma Canon oficjalnie zapowiedziała, że całe swoje mocne przerobowe kieruje właśnie na rozwój obiektywów z bagnetem RF, kosztem nowych szkieł systemu Canon EF.

W chwili pisania tego artykułu, dostępnych jest 19 natywnych obiektywów Canon RF. Każdy z nich to zupełnie nowe zaprojektowane szkło o bardzo dobrej jakości – zarówno wykonania jak i optycznej. Tajemnicą ich sukcesu jest ulepszone mocowanie, które pozwala umieścić obiektyw w optymalnej odległości od matrycy. Ta konstrukcja pozwala tworzyć gamę obiektywów EOS R serii L o doskonałej jakości optycznej, zapewniających bardzo szczegółowy obraz.

Trzeba sobie natomiast zdawać sprawę, że ta jakość idzie oczywiście w parze z wysoką ceną. Pojawiają się także konstrukcje bardziej przystępne cenowo, jak testowany ostatnio obiektyw Canon RF 50 mm f/1,8 STM, czyli najtańsze systemowe szkło Canon RF.

Canon EOS R opinie test

Oprócz obiektywów RF możemy używać także obiektywów Canon EF lub EF-S po założeniu adaptera. Zestaw będzie nieco większy, ale przejściówka otwiera przed nami świat dziesiątek starszych obiektywów, nie pogorszając parametrów pracy ani jakości obrazu. To bardzo dobre rozwiązanie w szczególności dla twórców, którzy chcą stopniowo przesiąść się z lustrzanki na bezlusterkowca Canon. Adapter pozwala im podpiąć już posiadane obiektywy z bagnetem EF lub EF-S, a zakup nowych szkieł rozłożyć w czasie. Gdyby to było mało, to można również sięgać po konstrukcje firm trzecich, które powoli również prezentują obiektyw z bagnetem Canon RF. Jest zatem w czym wybierać.

Canon EOS R, fot. Łukasz Skwiot

Minusy? Jeden slot na kartę pamięci, crop w wideo

Niektórym może przeszkadzać, że Canon EOS R ma tylko jeden slot na karty SDXC UHS-II. Realnie nie mamy żadnych statystyk na temat awaryjności kart SD, ja sam nie znam nikogo, kto straciłby dane wskutek takiej awarii, ale jednak dla niektórych to temat nie do przejścia. Funkcje filmowe są dosyć zaawansowane, ale przy nagraniach 4K trzeba liczyć się ze sporym cropem x1,74. Brak joysticka do zmiany punktów AF także może przeszkadzać. Aparat ma także prędkość zdjęć seryjnych tylko 5 kl./s, więc nie jest to korpus typowo do fotografowania sportu. Przynajmniej jako główny aparat, bo jak widać w artykule, Łukasz Skwiot spokojnie z niego korzystał jako dodatkowy korpus na meczach.

Canon EOS R – czy warto? Opłaca się bardziej niż kiedyś

Przełom 2020/2021 to czas wielu podsumowań, także tych pokazujących sprzedaż sprzętu fotograficznego. Bez względu, na które z nich spojrzymy, Canon EOS R znajduje się w samej czołówce najchętniej kupowanych aparatów na rynku w 2020 r. W zestawieniu sklepu Fotoforma.pl Canon EOS R znalazł się na trzecim miejscu wśród korpusów z wymienną optyką. To pokazuje, jak bardzo ten model jest ceniony przez wielu użytkowników także w Polsce.

Canon EOS R opinie test

Duża w tym zasługa dobrej ceny, w jakiej można obecnie kupić ten model. Canon EOS R kosztował w dniu premier pod koniec 2018 r. 9799 zł (korpus i adapter do szkieł EF). Dzisiaj jego standardowa cena u autoryzowanych dystrybutorów to ok. 8000 zł. Natomiast dzięki promocjom, jego cena spadała nawet do ok. 7200 zł. To bardzo dobra cena za tak dobry sprzęt.

Canon EOS R + RF 24-105mm F/4-7.1 IS STM

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R + RF 35mm f/1.8 IS Macro STM + adapter EF-EOS R

Sprawdź cenę
Fotoforma

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Testy

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Testy

Zhiyun Crane 2S – recenzja. Gimbal legenda w nowej odsłonie

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco