Poradniki

Aparaty, które bardzo potaniały, a wciąż są świetne

Krzysztof Basel / 17.01.2021

U wielu fotografów panuje przekonanie, że aparaty są dzisiaj dużo droższe, niż kiedyś. To zestawienie udowadnia, że wiele modeli, także tych stosunkowo nowych, mocno potaniało z czasem. To świetne aparaty, które są kapitalną okazją.

Kupując smartfona, trzeba się liczyć z tym, że za 12-18 miesięcy, to będzie już podstarzały dziadek, a producent może nawet przestanie wydawać na niego aktualizacje. Na szczęście, z aparatami fotograficznymi jest zupełnie inaczej. Korpusy nie starzeją się tak szybko, a model, który ma dwa lata, wciąż jest nowy i często nie ma nawet następcy. Wiele z tych aparatów z czasem dostaje aktualizacje oprogramowania, które wprowadzają ulepszenia lub wręcz nowe funkcje. Co jednak najlepsze, ich ceny często idą mocno w dół. W efekcie możemy kupić aparaty lepsze, niż w dniu premiery, za znacznie mniejsze pieniądze. Wybrałem dla was najciekawsze okazje tego typu.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Nikon Z6 i Z7

Zarówno Nikon Z6, jak i Nikon Z7, to aparaty wciąż świeże, które swoje premiery miały jesienią 2018 r. To zarazem aparaty historyczne: pierwsze bezlusterkowce tego producenta. Oba modele mocno potaniały, a to przecież wciąż jedne z najciekawszych korpusów na rynku.

Aparaty, które potaniały Nikon Z6
Nikon Z6

Oba aparaty dzielą konstrukcję oraz większość specyfikacji. Główną różnicą są matryce. Nikon Z6 oferuje pełnoklatkową matrycę BSI CMOS o rozdzielczości 24.5 Mpix z 5-osiowym systemem stabilizacji drgań, prędkością zdjęć seryjnych 12 kl./s i AF z 273 polami (detekcja kontrastu i detekcja fazy). Z kolei Nikon Z7 oferuje aż 45 Mpix, 9 kl./s i nieco lepszy AF z 493 polami. Oba aparaty to odpowiedź Nikona na popularne bezlusterkowca Sony: A7 III oraz A7R III. Ogólnie mają podobne możliwości i cenę, a od dnia premiery mocno zyskały na funkcjonalności, dzięki aktualizacjom oprogramowania.

Nikon Z6
Nikon Z6

Zastanawiając się nad zakupem, warto zwrócić uwagę, z jakich obiektywów chcemy korzystać. System Nikkor Z jest wciąż dosyć młody, a producent go rozwija. Istniejące szkła są wysokiej jakości, ale dosyć drogie. Na szczęście pojawiają się już także niedrogie obiektywy firm trzecich, a 2021 r. powinien być pod tym względem przełomowy. Poza tym, do Nikona Z6 i Z7 możemy podpiąć także obiektywy z lustrzanek Nikon — wystarczy skorzystać z adaptera FTZ dodawanego do aparatu. Adapter w większości wypadków sprawdza się bardzo dobrze, często nie czujemy, że korzystamy z obiektywów z innego systemu. To zatem idealna propozycja dla fotografów, chcących się przesiać ze starej lustrzanki, którzy mają już w torbie wiele obiektywów. Zamiast przechodzić na innych system i tracić na ich odsprzedaży, może lepiej wymienić tylko korpus na nowy?

Nikon Z6

  • Data premiery: jesień 2018
  • Cena w dniu premiery: 9500 zł (sam korpus) / ok. 13000 zł w zestawie z obiektywem 24-70 mm f/4 oraz adapterem FTZ
  • Cena dzisiaj: ok. 7000 zł / 9800 zł

Nikon Z6

Sprawdź cenę
Fotoforma

Nikon Z7

  • Data premiery: jesień 2018
  • Cena w dniu premiery: 16 000 zł (korpus + adapter FTZ) / ok. 19 000 zł w zestawie z obiektywem 24-70 mm f/4 oraz adapterem FTZ
  • Cena dzisiaj: ok. 12 000 zł / ok. 14 940 zł

Nikon Z7

Sprawdź cenę
Fotoforma

Canon EOS R

Canon EOS R został pokazany praktycznie w tym samym czasie, co Nikon Z6 i Z7. To również pierwszy pełnoklatkowy bezlusterkowiec tej marki i również korpus, który z czasem mocno zyskał na swoich możliwościach, dzięki aktualizacjom. Dzisiaj to dużo lepszy aparat niż w 2018 r.

Canon EOS R
Canon EOS R

Specyfikacja aparatu robi dobre wrażenie: pełnoklatkowa matryca o rozdzielczości 30,3 megapiksela z kapitalnym systemem Dual Pixel AF, cyfrowy wizjer OLED o rozdzielczości 3,69 mln pikseli, odchylany, dotykowy ekran LCD o przekątnej 3,2 cala, filmy 4K 30p (crop x1,74). Aktualizacje poprawiły działanie systemu AF-C. System śledzenia oraz wykrywania oczu jest teraz szybki i wydajny.

Canon EOS R z adapterem
Canon EOS R z adapterem

W praktyce Canon EOS R daje dużo przyjemności z fotografowania oraz wysokiej jakości zdjęcia z pięknymi kolorami i plastyką charakterystyczną dla tego producenta. Aparat kapitalnie oddaje kolory skóry, świetnie radzi sobie z doborem balansu bieli, czy ustawieniu ekspozycji. Wystarczy trochę światła, a zdjęcia w zasadzie „robią się same”. Tego nie można powiedzieć o każdym aparacie.

Canon EOS R

Minusy? Niektórym przeszkadza, że korpus ma tylko jeden slot na karty SD. Funkcje filmowe są dosyć zaawansowane, ale przy nagraniach 4K trzeba liczyć się ze sporym cropem x1,74. Podobnie, jak w przypadku systemu Nikon Z, także oferta obiektywów Canon RF jest wciąż dosyć mała, a szkła drogie, chociaż genialne optycznie. Tu również możemy skorzystać z adaptera i podpiąć starsze obiektywy EF i czekać na rozwój rynku obiektywów firm trzecich.

  • Data premiery: jesień 2018 r.
  • Cena w dniu premiery: 9799 zł (za korpus i adapter do szkieł EF)
  • Cena dzisiaj: ok. 7300-8000 zł (w zależności od promocji)

Canon EOS R

Sprawdź cenę
Fotoforma

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Blisko 4 lata po premierze, Olympus OM-D E-M1 Mark II to wciąż jeden z najlepszych bezlusterkowców systemu Mikro Cztery Trzecie. W zeszłym roku aparat otrzymał ważną aktualizację oprogramowania, która sprawiła, że Olympus OM-D E-M1 Mark II zyskał drugie życie. Przede wszystkim, aparat z firmware 3.1 nie tylko szybciej ustawia ostrość, ale, dużo szybciej reaguje na zmiany w kadrze. Autofokus w E-M1 Mark II działa praktycznie tak dobrze, jak we flagowym E-M1X. Nie zabrakło też OMLog400 – nowego płaskiego profilu kolorystycznego, który daje nawet do + 2EV. Aparat jest przy tym lekki (498 g sam korpus), ma ergonomię z pierwszej ligi i niezwykle wytrzymały, uszczelniony korpus. Vlogerzy polubią 3-calowy, dotykowy ekran LCD mocowany na bocznym przegubie, który można odchylić o 180 stopni.

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Sercem aparatu Olympus OM-D E-M1 Mark II jest sprawdzona matryca Live MOS 4/3 o rozdzielczości 20,4 Mpix z wydajnym, 5-osiowym systemem stabilizacji. Korpus wyróżnia się wyjątkową szybkością działania. Jest szybkostrzelny (18 kl./s. lub nawet 60 kl./s z zablokowanym AF), ale też oferuje niezwykle wydajny system autofokusa oparty na detekcji fazy, z aż 121 punktami krzyżowymi.

Na co warto uważać? Matryce 4/3 nie zachwycają przy wysokich czułościach. Trzeba się liczyć z wyższymi szumami, jeśli fotografujemy w kiepskich warunkach oświetleniowych. Możemy to jednak nadrobić bardzo jasnymi obiektywami M.Zuiko f/1.2.

Olympus OM-D E-M1 Mark II to dobra propozycja dla osób fotografujących dziką naturę, sport, robiących fotografie makro, ale też podróżników. Dobrze sprawdzi się także przy nagrywaniu filmów vlogowych. Wydany jakiś czas temu firmware 3.0 i wyższe, dają mu drugie życie, sprawiając, że aparat ma wiele funkcji z najnowszych korpusów, a przede wszystkim o wiele lepszy AF. 

  • Data premiery: jesień 2016
  • Cena w dniu premiery: 8490 zł (korpus) / 11 590 zł (w zestawie z obiektywem M.Zuiko 12-40 mm f/2.8 PRO)
  • Cena dzisiaj: ok. 6600 zł / 8800 zł

Olympus OM-D E-M1 Mark II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Olympus OM-D E-M10 Mark III

Olympus OM-D E-M10 Mark III to obecnie najlepszy aparat do 2000 zł, o którym dokładnie rozpisywałem się w osobnym artykule. Mówiąc krótko: sprzęt, który w dniu premiery w 2017 r. w kosztował 3099 zł (korpus) lub 3399 zł w zestawie z obiektywem M.Zuiko Digital ED 14‑42 mm 1:3.5‑5.6 EZ Pancake, dzisiaj można kupić za 1799 zł (korpus) lub 2199 zł (kit). To obecnie najlepsza propozycja na rynku w tym budżecie. Olympus OM-D E-M10 Mark III ma sensor Cztery Trzecie Live MOS o rozdzielczości 16 megapikseli. To sprawdzona matryca, która oferuje dobrą jakość zdjęć i czułość w zakresie ISO 200 – 6400 (rozszerzalne do 100–25 600). To nie jest sensor, który konkuruje z najlepszymi matrycami na rynku, ale pamiętajmy, że mówimy o aparacie kosztującym połowę tego co nowy iPhone 11 Pro.

Jaki aparat na wakacje? Wybieramy najlepsze modele Olympus OM-D E-M10 Mark III

Do tego mamy filmy 4K 30 kl./s, Wi-Fi, skuteczny AF. W tej klasie jest to dobry wybór. Aparat jest mały, lekki, stylowy. To bardzo dobra propozycja dla osób, które stawiają swoje pierwsze kroku w fotografii lub potrzebują stylowego sprzętu, który będzie w torbie czy na ramieniu przy każdej okazji.

  • Data premiery: jesień 2017
  • Cena w dniu premiery: 3099 zł (korpus) / 3399 zł (w zestawie z obiektywem M.Zuiko Digital ED 14‑42 mm 1:3.5‑5.6 EZ Pancake)
  • Cena dzisiaj: ok. 1799 zł / 2199 zł

 

Olympus OM-D E-M10 Mark III + M.ZUIKO DIGITAL 14-42 mm f/3.5-5.6 EZ

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sony A7 II

Sony A7 II jest na rynku już od pięciu lat, a dalej ma wiele do zaoferowania. Przede wszystkim pod względem jakości obrazu. Pełnoklatkowa matryca CMOS o rozdzielczości 24.3 Mpix w parze z 5-osiową stabilizacja obrazu, daje naprawdę dobre jakościowo fotografie, nawet przy długich czasach naświetlania i zdjęciach robionych z ręki. Do dyspozycji mamy też dużo wysokiej klasy obiektywów: nie tylko firmowych, ale także od firm marek trzecich, jak Sigma, Tamron czy Tokina. Sony A7II dobrze sprawdzi się z adapterem i manualnym, tanim, ale ciekawym optycznie obiektywem sprzed lat.

Minusy? To dosyć leciwy aparat. W 2014 r. niektóre technologie w bezlusterkowcach nie były jeszcze aż tak rozwinięte, jak dzisiaj. Stąd przeciętny autofokus czy kiepska wydajność na jednym akumulatorze. Ergonomia korpusu też ma jeszcze trochę niedopracowanych elementów.

Sony A7 II to dobra propozycja do zdjęć portretowych, krajobrazowych, studyjnych, gdzie autofokus nie musi podążać za szybko poruszającym się obiektami. Idealnie sprawdzi się też wraz z manualnym, jasnym obiektywem portretowym: taki zestaw może dać piękny, fantazyjny bokeh.

  • Data premiery: jesień 2014
  • Cena w dniu premiery: ok. 8000 zł (sam korpus)
  • Cena dzisiaj: ok. 4500 zł

Sony A7 II

Sprawdź cenę
Fotoforma

Sony A7R III

Sony A7R III wprawdzie ma już swojego następcę Sony A7R IV, ale to wciąż aparat z zupełnego szczytu technologicznych możliwości. Dopracowany, uszczelniony korpus skrywa pełnoklatkową matryce CMOS o rozdzielczości 42,4 Mpix z systemem mechanicznej stabilizacji o skuteczności nawet 5,5 EV.

Sony A7R III

Mamy tu wysokiej klasy system AF (detekcja fazy, 399 pól, detekcja kontrastu 425 pól), 3-calowy ekran LCD o rozdzielczości 1440 tys. punktów czy świetny wizjer elektroniczny OLED o rozdzielczości 3.6 mln punktów. Do tego oczywiście rozbudowany tryb filmów 4K. Wydajność akumulatora to aż ok. 650 zdjęć. To jeden z najlepszych aparatów na rynku, szczególnie dla osób, które potrzebują fotografii o wysokiej rozdzielczości, ale nie potrzebują aż 61 megapikseli, jak w Sony A7R IV.

  • Data premiery: jesień 2017
  • Cena w dniu premiery: ok. 15 000 zł (korpus)
  • Cena dzisiaj: ok. 11 000 zł

Sony A7R III

Sprawdź cenę
Fotoforma

Najlepsze oferty na rynku

Jak widać, wśród bogatej oferty aparatów można znaleźć wiele modeli, które mocno potaniały, ale są wciąż bardzo atrakcyjne. Żyjemy w czasach, kiedy fotografowie mają ogromny wybór i możliwości. Warto także być na bieżąco ze wszystkimi promocjami, bo dzięki nim wiele modeli aparatów można kupić w jeszcze niższe cenie. A te zawsze znajdziecie na stronie sklepu  www.fotoforma.pl.

PRZECZYTAJ TAKŻE:

Krzysztof Basel

Dziennikarz, fotograf, twórca treści marketingowych z ponad 15-letnim stażem. Od lat związany z mediami foto i tech oraz branżą e-commerce. Przez niemal dekadę prowadził największy polski serwis o fotografii Fotoblogia.pl (Wirtualna Polska), a także pisał dla Spider's Web, fotopolis.pl czy Digital Camera Polska. Pracował też dla takich marek, jak Amazon, Allegro, Ceneo, Netguru, Divante czy TotalMoney.pl. Ceni szczery fotoreportaż, architektoniczny minimalizm, zdjęcia pokazujące prawdziwe życie, ale i intrygujące ujęcia z drona, dzięki którym odkrywa otaczający świat na nowo.

Więcej w kategorii: Poradniki

Poradniki

Złota i niebieska godzina w fotografii. Czy to najlepszy czas na zdjęcia?

Poradniki

Zamrażanie ruchu błyskiem w fotografii – jak zrobić to dobrze?

Poradniki

Wybraliśmy najlepsze pełnoklatkowe bezlusterkowce do 10 tys. zł

Rzetelne testy naszych specjalistów

Testy

3 Legged Thing Punks 2.0 – sprawdzamy nowe zbuntowane statywy

Poradniki

3 powody, dlaczego warto wybrać karty pamięci Angelbird

Testy

4 powody, dla których Fujifilm X-T4 to mistrz uniwersalności

Zapisz się do newslettera

i bądź na bieżąco